Photoblog.pl

Załóż konto
Dodane 8 MARCA 2018
Wyświetleń: 661

Szczerze ? To już mam dosyć powoli bycia w ciąży :D Męczy mnie ta niepewność i czekania w tych ostatnich dniach. Może dzisiaj, a może jutro, a może za tydzień. Chciałabym znać dzień i godzinę kiedy zacznie się coś dziać. A najbardziej się boję, że zacznie się od odejścia wód i zniszcze kanapę haha. Ciężko mi nie jest, bo brzusiu nie jest wielki, ale psychicznie nie wyrabiam. Czuje się jakbym czekała na skazanie haha. Oby zaczęło się naturalnie, skurczami i najlepiej popołudniu, żeby mój niemąż był w domu. Jeszcze do tego wszystkiego jesteśmy tak blisko terminu, a on ma montaże z dala od domu i wraca po nocach :( Musiałam pomarudzić. Myślicie, że Ikea w weekend podziała na moją kobietkę ? :D Ostatnio na KTG już ładnie skurcze falowały, a teraz pojechałam i cisza. Jedynie zwiększyło się napięcie macicy. 

Photoblog.PRO piekryk ja tam Ciebie doskonale rozumiem, bo przenosilam 12 dni ;D
08/03/2018 18:36:27
nieikoniec Wiem dokładnie, przez co przychodzisz, sama pamietam jakby to bylo wczoraj kiedy tak na toszczęście wszystko czekalam, a brzuch ciazyl na kazdym kroku... ale mi lekarz na piatkowej-ostatniej wizycie, gdzie wszystko jeszcze bylo pozamykane i nic sie nie szykowalo, kazal 'wykorzystac parę razy partnera tak do konca, bo chlop najlepszy na zajscie w ciążę i na zakonczenie jej' i poszlo odrazu hehe :D a co do wód, to wiem ze roznie to bywa, ale ja osobiscie poczułam takie 'pyk' w brzuchu, zdążyłam jeszcze wyskoczyc ze szpitalnego lozka i wszystko sie wylalo na podloge, chociaz moj M sie bal ze mi odejda w aucie jak bedziemy jechac, nie mogłam uwierzyć wlasnym usza, chociaz faktycznie...haha :D
08/03/2018 17:58:56