>
podobną pozycję przybrałem teraz przed komputerem.
Przejechaliśmy tyle kilometrów, że nie wiem jak ja to wytrzymałem, jeszcze z 5 razy musiałem pompowac koło u Magdy w rowerze, zamieniac się z nimi rowerami, elena tam jęczała, masakra. Ale czilout na plaży spoko, droga powrotna w sumie była śmieszna, Boże Święty, jak apsik wyleciała przez rame, to myślałem, że pieprzne na glebe ze śmiechu, ona była w pionie HAHAHAHAHHA no co za kret hamuje przednim no ahahhahahahahah ale jaka diva zamiast wyleciec na morde to jakoś zeskoczyła szybko, Boże jak sobie to przypominam...... Oczywiście na końcu wylądowaliśmy w maku, tam dziewcze poszły ogarnąc ryjce, to z Matkiem i Dominikiem spuściliśmy powietrze apsik z koła, skapnęła się dopiero gdzieś po 50 metrach... musieliśmy wsadzic ją do tramwaju, byc szybciej od tramwaju dwa przystanki dalej (daliśmy rade), wyciągnąc jej rower z tramwaju i napompowac kompresorem na stacji, gdzie przy okazji gdy Magda kupowała picie, odkręciliśmy jej koło i hamulce, dobrze, że jednak zeszła z roweru przed tym, jak koło by jej odjechało bez reszty, a ona pewnie twarzą pojechałaby po ullicy, hahaha. Zaczęła wyzywac nas od gówniarzy, że ona jedzie taksówką, Boże, myślałem, że nas zaraz zje, no ale przeszło jej po chwili. Apsik stwierdziła, że ma gdzies taką robote i z bratem motocyklem podjechała pod klatke, cwaniara. Potem z Magdą na siodełku, Boże, czułem się, jakbym ciągnął dwa, nieżywe słonie za sobą, ale dojechałem do końca, koziro. Teraz siedząc w domu dupa odmawia mi posłuszeństwa, po prostu jej nie czuje, jak zaraz znajdę się w łóżku, to wyjde z niego gdzieś o 16stej jutro. Jakiś gryl chyba, albo posiedzimy u Magdy, nie wiem...... apsik wyjeżdża, może nad morze pojade z aloha teamem? nie wiem nie mam planów, jedyne o czym myślę, to sen, a wszystko okaże się jutro :)
trzymajcie się!
http://www.youtube.com/watch?v=3mMM50_0lRo
widzieliście?
http://www.youtube.com/watch?v=mkzrgBtjSMM
albo to?
joł