Photoblog.pl

Załóż konto

nocna pieśń żarówki 

2010/06/28   

 

« następne   poprzednie »

Uschnięta z tęsknoty pragnełam chodź kropelki potu z Twoich skroni by na chwilę zwilżyć powieki. Marzyłam o deszczu tak pięknym, w którym nawet my nie powstydzilibyśmy się zatańczyć. Wylałeś na mnie morze... morze... słów, jakimi tylko Bóg mógłby obdarzyc wszystkich swoich świętych. Zostańmy w nim, tańczmy.

 

Pokaż mi wody ogromne i wody ciche...

Pokaż że mimo deszczu który na nas pada widzisz moje mokre oczy.

Nie ukazuj błyskawic i grzmotów, ani tej strasznej ciszy przed burzą.

Deszcz tez ma granicę naturalnie ukochaną przez koniecznośc istnienia.

 

pozatym kochaj mnie mimo wszystko.

podobno każdy ma swój kawałek cienia, brak cienia jest dowodem nieistnienia.

 

nienawidzecie

 

 

 

 

 

 

zdjecie: przemysław cioch 

 

 

1 komentarz
darkpoison666  - 28/06/2010 7:08:30
kto robił zdjecie?
fajne

Najnowsze wpisy

Wpis eterycznacisza

 

Wpis eterycznacisza

 

Wpis eterycznacisza

 

Wpis eterycznacisza

 

Wpis eterycznacisza

 

Wpis eterycznacisza

 

Wpis eterycznacisza

 

9

 

Wszystkie wpisy