Photoblog.pl

Załóż konto

nocna pieśń żarówki 

2014/05/21   

 

« następne   poprzednie »

Tak. Okazało się, że mam uczucia. Skrajne. Okazało się, że mam wątrobę, nerki i kilka mięsni na plecach o których nigdy wczesniej nie miałam bladego pojęcia. Racjonalnie myslac dochodzę z punktu A do punktu B natomiast w wyobraźni chodzę po chmurach i tańczę z Saturnem. Wymysliłam go. Później trochę kłamałam..

Po której stronie leży prawda,

                                            weź mi powiedz,

czy prawda leży OD sciany. 


Pomiędzy muzyką a ciszą, pomiedzy poezja a prozą, z zawiązanymi oczami, jestem prawdą czy nie. 

Pozwalam sobie na słabosci jak jednorazówka rzucona na wiatr, widzę gdzie spadnę gdy zacznie padac. Na ziemi była bym tylko reklamówką, siatką z urwanym uchem jak Van Gogh. Wybierać? 

 

Latajac bez skrzydeł mozna spodziewac sie tylko jednego. 

                   Mimo to

Czerpie z lotu. Wiatr, który dmuchnie w moje zagle schowam na później do kieszeni. Wysoko najlepiej słychac gwiazdy. Chwilo trwaj. Jestes piękna. 
Ale jak jebniesz, Ciechocinka nie będzie. 

Nie moge pozwolic sobie na słabosc. 

Pani własciciela. 

 

 

 

Brak komentarzy

Najnowsze wpisy

Wpis eterycznacisza

 

Wpis eterycznacisza

 

Wpis eterycznacisza

 

Wpis eterycznacisza

 

Wpis eterycznacisza

 

Wpis eterycznacisza

 

Wpis eterycznacisza

 

9

 

Wszystkie wpisy