Photoblog.pl

Załóż konto

Po drodze do nieba. 

2015/12/28   

28.12

« następne   poprzednie »
28.12

Jeszcze tylko dzisiejsza noc.

Torbe zaraz spakuje, a potem zaczne odliczac godziny. Pan Cicek odlicza godziny juz od wczoraj.

Cudownie mi z tym, ze on tak na mnie czeka.

Tydzien rozlaki zdecydowanie mi wystarczyl. Teraz juz tak na serio serio tesknie za nim. Brakuje mi jego buziakow, przytulania, tego, ze ze mna rozmawia i smieje sie z moich zartow. no dobra- brakuje mi nawet tego jego glupiego gadania.

Pojedziemy do Amsterdamu. Cholernie sie ciesze na ten wyjazd! Nigdy tam nie bylam, a miasto podobno przepiekne.

Bünyamin kazal zabrac mi czapke, bo podobno w Sylwestra tam taka impreza jest, ze glowa moze sie poparzyc :D Kochany Pan Bünyamin.

 

U mamy jest mi teraz tak dobrze, ze az nie chcialam wczoraj wyjezdzac. Te Swieta byly najlepszymi od 5 lat. Wszyscy sa tacy kochani dla mnie. Nawet tata oddaje mi swoje auto, zebym uczyla sie jezdzic. Na instruktora sie nie nadaje, ale 30 minut w aucie ze mna za kierownica wytrzymuje.

 

Im mniej siedze w biurze, tym jestem spokojniejsza. Ba! Mam nawet ochote gdzies wyjsc i cos zrobic.

 

 

Brak komentarzy

Najnowsze wpisy

28.12

 

Das Vergnügen.

 

je mehr, desto besser.

 

Zufriedenheit

 

5,11,2014

 

für immer?

 

Let me be your everlasting light

 

5.

 

Wszystkie wpisy