Photoblog.pl

Załóż konto

MAKE LOVE, NOT WAR 

2022/01/17   

 

« następne   poprzednie »

Przeziębienie?
Coraz lepiej. Katar już nie męczy aż tak. Gardło nie boli. Tylko głowa i zęby. Ale dopiero poniedziałek. Mam nadzieję, że do piątku (zajęcia pole dance) przejdzie całkiem, a jak nie to do soboty (zajęcia na uczelni), a jak nie to już na milion procent do niedzieli (spotkanie z Z. <3).

Praca?
Wracam dziś ^^ Dokładniej za godzinkę.

Uczelnia?
Ledwo wyrobiłam się w piątek z zadaniem na IT. (Ledwo też wyrobiłam się na obydwa pociągi, ale już nie chce mi się nad tym rozwodzić .-.) A i tak wysłałam je za późno w niedzielę, bo nie zauważyłam przycisku "wyślij zadanie" na Teamsach i byłam pewna, że dodając plik już je wysłałam xD
Na kolokwium już nie zostało mi czasu, żeby się nauczyć. Spisałam je na straty i nawet się przestałam przejmować. Rano w pociągu popatrzyłam sobie tylko na 15 słówek które miała na swoim kolokwium inna grupa z inną nauczycielką. I JAK TO JA, ZAWSZE NA FARCIE. 8/19 z nich się pojawiło + część gramatyczna chyba poszła mi wybitnie dobrze, bo miałam 69% z całości, prawie tyle co na pierwszym kolosie xD Jestem jedną z 4 osób które zaliczyły oba, a oni wszyscy zakuwali cały tydzień. Oficjalnie stwierdzam, że jestem geniuszem ><
Co jeszcze? Udało się zdalne zajęcia z soboty przełożyć na piątek, a nie na niedzielę ^^ Bo w sobotę nikt się nie wyrobi wrócić z uczelni na czas do domu. A ja w niedzielę nie zajmuję się uczelnią tylko Z. ;w;
Jedna typiara prosiła żebyśmy sie zgodzili na niedzielę, bo miałaby więcej czasu na ogarnięcie rzeczy, bo jej rodzice poważnie przechodzą covida i co chwile karetke musi do nich wzywać. Iiiiii może i by mi było przykro, ale moja empatia wyparowuje w momencie gdy ktoś jest antyszczepionkowcem XDD
Aaaa... I jeszcze sobotnie pranie mózgu.
Tyle lat jako pedagog, i wgl. jako osoba, walczę o wychowywanie dzieciaków poza śmiesznymi stereotypami i "normami kulturowymi", a typiara z doktoratem przychodzi na uczelnię kształcić przyszłe pokolenia nauczycieli z jakąś przedpotopową książeczką i przez bite 2 godziny każe nam zero-jedynowo dzielić zachowania na feminine i masculine...
No myślałam, że wyjdę.
Z siebie, albo z zajęć.
Ale zostałam z taką zwiechą i nie umiałam jej odpowiedzieć na żadne pytanie .-.
Egzamin z tego w tę sobotę XD

Żyćko?
Całkiem dobrze.
Nie mam na co narzekać.
Wracam do jogowania.
Do spacerów na razie nie ze względu na chorobę.
Nie mam za wiele czasu wolnego, ale najważniejsze, że niedzielę mam wolną.
Widzę się z Z., jestem zestresowana jak cholera i nie wiem co będzie dalej, ale będzie co będzie. Chcę go już przytulić. Tyle :x
Ze smiesznych przemyśleń...
Wkurwiam się na swoją uczelnię i zastanawiam po co ja sobie to robię, a równocześnie ostatnio obczajałam, że psychologia online jest tylko trochę droższa niż moje studia.
Jak je skończę możnaby to zrobić XD
Świrus ze mnie, aj noł.
Na razie nie mam jak dodać notki, bo prąd od ponad tygodnia co chwilę u nas pada.
Nie wiem co się dzieje w tej elektrowni, ale nieźle się bawią.

(Edit: ok, dodane tuż przed pracką, yaay, spadam ;*)

4 komentarze
Zarejestruj się teraz, aby skomentować wpis użytkownika enlivenedangel.
Photoblog.PRO serenity33  - 17/01/2022 11:40:58 z telefonu komórkowego
Macie zajęcia hybrydowe?
enlivenedangel - 17/01/2022 19:46:06
Tylko seminarium mamy online od początku semestru, nwm z jakiego powodu .-.
Photoblog.PRO serenity33 - 17/01/2022 19:50:58
Ja tam wole seminarium online :D
U nas chyba jeszcze nie wrócili na uczelnie.
enlivenedangel - 18/01/2022 0:54:54
Co racja to racja, seminarium online nie jest złe :D

Najnowsze wpisy

Wpis enlivenedangel

 

Wpis enlivenedangel

 

Wpis enlivenedangel

 

Wpis enlivenedangel

 

Wpis enlivenedangel

 

Wpis enlivenedangel

 

Wpis enlivenedangel

 

Wpis enlivenedangel

 

Wszystkie wpisy