photoblog.pl
Załóż konto

17/04/24 (17.04.08)

Zdjęcie z dziś..

Chciałam nim wyrazić całą sytuację, cały ból, który towarzyszył mi wtedy.

16 lat temu miałam to okropne spotkanie z pedagożką szkolną, która zrobiła ze mną dokładnie

to, co widać na zdjęciu; obcieła mi skrzydła, bo byłam zbyt szczęśliwa, kiedy mogłam śpiewać 

i występować. Bo śpiew towarzyszył mi od zawsze. Jednak wtedy zrobiono ze mnie ofiarę.

Kogoś, kto nie potrafi. Przestałam już kiedykowiek czuć radość z tego, że mogę śpiewać publicznie.

Łańcuch na rękach to dosłowne zniewolenie.Zakazanie śpiewu publicznego.Zakazanie pisania blogów.

Kazanie ich usunięcia. Gadanie, żebym wyjechała za mamą. Straszenie, że jak się nie podporządkuje

to wylecę ze szkoły.. na której mi zależało.

Przeżywam to pierwszy raz tak mocno od lat z powodu poruszenia tego wątku w nowej powieści.

Zabrano mi wtedy dużo i pozostawiono z dziurą w środku, która była pełna bólu.

Walczyłam potem, bo kto jak nie ja. Zawsze jednak wszystko, co było związane ze śpiewem kończyło

się upadkiem.

Nigdy już nie będę "tym motylem", którym byłam wcześniej.

Moje skrzydła odrosły, ale umieją latać w inny sposób.

 

Wiersz pod zdjęciem na fb i insta jest mojej terapeutki.

Wczoraj rozmawiałyśmy o tym jeszcze raz. Dokładniej.

Przypomniała sobie wiersz, który napisała lata temu i uznała, że pasuje jej do mnie.

Kiedy mi go przeczytała nie mogłam uwierzyć,że aż tak mocno mówi o mojej osobie w tamtej sytuacji.

Pozwoliła mi go dodać z modyfikacją pierwszego słowa, bo tamto odnosiło się do mężczyzny.

Mnie obcieła skrzydła pani, która powinna była mi pomóc. Potem po kolei dokańczali tę pracę inni

poprzez hejt i traktowanie mnie jak pośmiewisko.

Po wizycie słuchałam Silbermond -Symphonie - to ta piosenka, która łączy się z tym czasem.

Słuchałam jej nałogowo i jedna dziewczyna, która wystepowała śpiewała ją tamtego dnia.

Jeden z teledysków do niej wygląda tak jak to zapamiętałam, gdy ja występowałam.

Ludzie na sali, siedzący na fotelach, wpatrujący się we mnie..

Wczoraj słuchałam ją znów w drodze na parking i ledwo udało mi się dotrzeć do auta i wybuchnąć płaczem.

Ja już nie płakałam tylko, bo coś straciłam. Płakałam, że musiałam to przeżyć.

Że usłyszałam na końcu :" po co tam w ogóle poszłaś?!" zamiast powiedzenia mi, że to inni zachowali się

okropnie w stosunku do mnie, bo przecież śpiewałam wcześniej i innym się podobało.

 

Tamtej mnie już nie ma. Patrzę na nią i tak mi jej żal, że sama zaczynam płakać.

 

Dziś okazało się, że niedopilnowany pies wyjadł mi pąki czarnych tulipanów, które sadziłam we wrześniu.

Lada chwila miały się rozwinąć. Lada chwila miałam je wam tu pokazać :/ zostały same łodygi ;(

Okropnie mnie to przybiło. 

Mam jeszcze parę przed domem i te będę pilnować. Pies dostał ode mnie opiernicz. Pokazałam mu,

co zrobił, gdy z nim wyszłam. Zawsze mu pokazuje jak coś źle zrobi i mówie, że nie wolno.

Zwykle rozumie. Szkoda, że nie zrobiłam tego przed tym zanim je zjadł.

 

Dodane 17 KWIETNIA 2024
309
Photoblog.PRO xmitchx Gdybym tylko mieszkał gdzieś bliżej.. : >
19/04/2024 0:59:12
Photoblog.PRO maninthewomb Daj spokój, też miałem taką pedagożkę. Do teraz jej nie znoszę, trzeba było stać w linii jak od linijki, a przejawy indywidualności były skutecznie gaszone.
17/04/2024 16:20:01
Photoblog.PRO emoheroine u mnie chodziło o to, że wyszłam niespodziewanie i zaśpiewałam. Z moim chłopakiem ustaliliśmy to tylko między sobą. Ludzie różnie wtedy to odbierali. Jedni mnie hejtowali a inni chwalili. Była taka fala opinii, że poszłam do niej po pomoc, żeby sobie z tym poradzić, bo to mnie przerastało. Nie dostałam wsparcia tylko właśnie to o czym napisałam.Zrobili z tego taką aferę, że aż moja bratowa była wzywana do szkoły, bo była moim opiekunem. Nikt nie wzywał rodziców tych, którzy mnie wyśmiewali, chociaż nie zrobiłam nic nadzwyczajnego. Wyszłam, zaśpiewałam i nawet nie wyszło tragicznie jak na to ile trzeba włożyć umiejętności, aby wykonać sleeping sun nightwisha.
17/04/2024 16:30:13
Photoblog.PRO evenstar Tacy ludzie, jak Twoja "pedagożka", powinni mieć zakaz pracy z dziećmi. Albo w ogóle z ludźmi.
17/04/2024 15:54:37
Photoblog.PRO emoheroine z nastolatkami- to było w szkole średniej. Ale tak, zgadzam się z Tobą. Moja terapeutka tez była w szoku jak jej opowiadałam to, co wtedy usłyszałam. Tamtej pani potem nie obchodziło jak się czuję i jak sobie dam radę. Niby podchodziła z troską, żeby nic złego mi się nie stało a za tym stało to, żeby mnie nastraszyć- wyrzuceniem ze szkoły, hejtem itd. Kompletnie niekompetentna osoba. Ktoś na moim miejscu strzelił by sobie samobója po takiej wizycie. Ja wróciłam z załamaniem nerwowym do pustego domu. Nigdy tego nie zapomnę jak okropnie wtedy to przeszłam, udając jeszcze przed wszystkimi, że nic się nie stało. Dzisiaj przez to wraca to wszystko, bo nie dałam temu głosu. Nie pokazałam, że mnie po prostu to zniszczyło. Co ciekawe w następnym roku dziwnym trafem tej pani pedagog już nie było. Rok później też nie.
17/04/2024 16:11:25
Zarejestruj się teraz, aby skomentować wpis użytkownika emoheroine.

Facebook fanpage

Informacje o emoheroine


Inni zdjęcia: O Kubusiu .. zakochanadamaBył sobie maj.. zakochanadama50siatka,milowy las. seignejSour Cherry deadweatherJa :* pati1991gdPrzystan :) pati1991gdW Oborach pati1991gdSynuś natalka89rokJa :* pati1991gdMonaco ksiadzsdz