photoblog.pl
Załóż konto

Drugi fan art od Hani.

 

Wczoraj na wolnym poczułam, że jestem gotowa wsiąść na rower i się przejechać.

Po ciąży i porodzie jechałam w tamtym roku raz i miałam tak koszmarne zaburzenia równowagi 

oraz ciężko było mi wsiąść, że mega się zniechęciłam. Uwielbiam jazdę na rowerze, bo naprawdę

jest to najlepsze, co może być na mój brak równowagi oraz na wzmocnienie mięsni nóg.

Jest to najlepsze czego nauczyłam się zanim moja choroba zaczęła dawać mi się we znaki.

Jazda na rowerze jest czymś, co jak raz się nauczysz to nie zapomnisz i nawet moje problemy zdrowotne mi tego nie zabrały.

Chociaż jak wspomniałam pierwsza jazda była trochę traumatyczna pomimo, że się nie wywróciłam. Dziś wiem czemu.

Siodło miałam za wysoko i stąd brało się to wszystko.

Całe lato po tej historii bałam się wsiąść, chociaż mąż mi obniżył siedzenie. Jednak wczoraj poczułam gotowość.

Byłam zaskoczona, że obniżenie siedzenia wpłynęło tak pozytywnie na moją jazdę. Jak już zrobi się naprawdę ciepło

postaram się jeździc więcej.

Nie byłam nigdzie, bo po akupunktorze rano nie chciało mi się jechać autem dalej.

 

Dziś też kursowanie w te i z powrotem.

Rano terapia, po niej powrót i poszłam zobaczyć malutką u sąsiadki. 

Taka ona mała a jest wielkości mojego synka po porodzie. Aż ciężko uwierzyć, że był też taki mały

i jak to zleciało od tamtej chwili. Zaniosłam prezent, w którym m.in była drewniana figurka niedźwiedzi 

z wyrytymi imionami na każdym. Z pewnych względów ten prezent jest jak ulał dla nich ;)

Wróciłam z młodym. Ugotowałam i z powrotem do przychodni na akupunkturę. Jeszcze kilka razy tak

będę mieć we wtorki.

 

Dzisiaj podczas rozmowy na terapii, pani zwróciła mi uwagę, że zbyt dużą moc nadaje słowu "niepełnosprawna"

Od kilku lat mówię, że to mnie prześladuje. Dawniej myślałam :" mam ograniczenia ruchowe i to jest normalne,

bo każdy ma jakieś ograniczenia np jeden zrobi szpagat a drugi nie, inny przebiegnie 7 km a kolejny tylko 1km)

Było mi wtedy łatwiej. Potem zaczęły się górki, bo ciągle wytykano mi sposób chodzenia i zaczęłam myśleć 

o sobie właśnie w taki sposób. Nie było by w tym problemu, gdyby nie sprawiało mi to bólu.

Jestem trochę perfekcjonistką a to jak chodzę jest dalekie od perfekcji. No i rodził się wstyd, że nie potrafię tego

dosięgnąć. Dlatego to zaczęło mnie blokować w różnych sytuacjach, aż traciłam nie raz władze nad nogami.

Nie pomogło wiele różnych prób nie myślenia o tym, gdy idę. No i dziś tak do mnie dotarło, że może to kwestia

postrzegania. Nadawania ważności słowie "niepełnosprawna".Terapeutka nakazała mi je wyrzucić (dzisiaj w tej notce

pozwalam sobie tylko na jego używanie) i się postaram. Być może potrzebuje przekonać się do tego, że mam

ograniczenia jak każdy, tylko inne i to jest w jakiś sposób normalne.Może to jest ten klucz, którego szukam, aby sobie

z tym poradzić.

 

 

 

Dodane 27 LUTEGO 2024
239
Photoblog.PRO anngod1421 Dla mnie też rower jest lekarstwem na całe zło.. pozdrawiam :)
27/02/2024 15:08:41
Photoblog.PRO emoheroine Fajnie, ze nie jestem w tym odosobniona ;) rowniez przesylam pozdrowienia
27/02/2024 19:49:28
Zarejestruj się teraz, aby skomentować wpis użytkownika emoheroine.

Facebook fanpage

Informacje o emoheroine


Inni zdjęcia: 27.05.2023 r. plastikowegwiazdy27.05.2023 r. plastikowegwiazdypark w Świerklańcu agnbed24.05.2023 r. plastikowegwiazdyNastępny! chwilka24116.03.2023 r. plastikowegwiazdy16.03.2023 r. plastikowegwiazdyLobuziak natalka89rok16.03.2023 r. plastikowegwiazdyW szafarni przy instrumencie :) patrusia1991gd