Photoblog.pl

Załóż konto

Maleńka Miłość

Maleńka Miłość

Już jest! Alicja, urodziła się w najpiękniejszy dzień roku 24 grudnia o 13.

Ciasteczkowo

Ciasteczkowo

Dziś aktywne przedpołudnie w kuchni.  I z tej aktywności powstały mini drożdżóweczki z jabłkami i klasyczne ciasteczka z kokosową Nutellą. Te pierwsze są dla mnie, te drugie dla moje Męża i naszych przyjaciół. Uwielbiają je.
Ciasto francuskie oczywiście kupne. Nie jestem na tyle zaawansowaną kucharką, żeby porywać się na próby robienia ciasta francuskiego samodzielnie. Wydaje mi się, że to kupne jest wystarczająco dobre i bardzo ułatwia życie.
Do mini drożdżóweczek kroję jabłka w kosteczkę i podsmażam na patelni z łyżeczką cukru waniliowego i łyżeczką cynamonu. Z ciasta wykrawam kwadraty, napełniam jabłkami i składam na pół w trójkąty. A do klasycznych ciasteczek, mieszam Nutellę z wiórkami kokosowymi, ciasto kroję w prostokąciki, nakładam nadzienie i sklejam. Jedne i drugie przed włożeniem do piekarnika smaruje rozkłóconym jajkiem. Te z jabłkami dodatkowo posypuje cukrem. W piekarniku nagrzanym do 180oC trzymam je od 13 do 16 minut.

I gotowe!

Marki - niemarki

Marki - niemarki

Cześć!  ;-) 
Dziś, tak jak obiecałam mam dla Was kilka perełek z secondhandu. Aktualnie naszymi, czyli moimi i mojej Mamy, sklepami są te z sieci Vive Profit. Mają ogromny wybór ciuchów, żeby wszystko dokładnie obejrzeć i obejść cały sklep potrzeba spokojnie około 4-5 godzin. Każdy sklep musi mieć powierzchnię minimum 800 m2.  Jest oczywiście odzież damska, męska, dziecięca jak również obuwie, ciuchy robocze, kostiumy, piżamy, zabawki, torebki, buty, tekstylia domowe (pościel, koce, narzuty, ścierki, ręczniki&). Jednym słowem wszystko. Raz udało mi się znaleźć również akcesoria jeździeckie, były derki i ochraniacze skokowe i transportowe. Część z rzeczy jest wyceniona, część przeceniona, reszta ma ceny ogólne, typu: dziś swetry za 7 zł. Oczywiście najwyższe ceny są w dniu wymiany starego towaru na nowy i codziennie ceny maleją, aby na koniec tygodnia można było wykupić wszystko pakując do toreb. Za najmniejszą, papierową torbę płacimy na wstępie ok. 30 zł i pakujemy tam wszystko na co tylko mamy ochotę.
Nie mam problemów z zakupami w tego typu sklepach, może poza bielizną, nie kupuje tam majtek i staników. Obecnie zakupiłam tam mnóstwo ubranek dziecięcych. Kto jak kto, ale niemowlę nie patrzy na metki. Wszystko oczywiście uprałam, wyprasowałam i teraz leżakuje sobie to w szafie i kolonizuje się domowymi bakteriami. Generalnie pierwszą rzecz jaką robię wracając z łowów w szmateksie to nastawienie pralki. Zdaje sobie sprawę, że wszystkie te rzeczy przesypywane są różnymi chemikaliami a oprócz tego dotyka tego mnóstwo osób.  Myślę, że na ubrankach zaoszczędziłam bardzo dużo pieniędzy. Na przykład zwykły pajacyk w sklepie typu Tesco może kosztować ok. 20  30 zł, w szmateksie ok. 5  8 zł.  Bardzo podobnie rzecz ma się z ubraniami dla dorosłych. Za sweter w F&F zapłacimy ok. 60  100 zł. Taki sam w lumpeksie będzie kosztował 7  20 zł.
Na zdjęciu widać czarny, cieplutki sweter z Zary, czarno  białe leginsy H&M, bluzkę z długim rękawem, w czarno  białe pasy oraz czarno białe spodnie hawajki Hailys, sukienka F&F, milutki, ciepły, bordowy sweter z C&A oraz mój ulubiony sweter z czasu ciąży, jasny, z ogromnym golfem z Reserved. Nie znam cen tych rzeczy z firmowych sklepów ale myślę że spokojnie zakupiłam je za 20  30 % ich ceny.
Oczywiście, poza faktem, że w szmateksie możecie zakupić coś naprawdę tanio to pozostaje jeszcze fakt, że trzeba się trochę natrudzić i naszukać czegoś naprawdę super! Dla niektórych może to być wada tego typu sklepów, ale dla mnie jest to dodatkowa atrakcja, bo nigdy nie wiem z czym wrócę do domu. Ciekawa jestem czy tym postem nakłoniłam chociaż jedną osobę do odwiedzenia tego typu sklepu i przekonania się, że secondhand  też może być super sklepem.
Powodzenia i wytrwałości w szperaniu!

Modna Mama

Modna Mama

Po wczorajszej leniwej niedzieli, dziś aktywny poniedziałek.  ;) 
Przedstawiam Wam moją dzisiejszą stylizację. Taki zwyklak do biegania po mieście i jeżdżenia samochodem z jednej przychodni do drugiej. Jak ktoś już był w ciąży to wie, że czasem zdarzają się takie dni, gdzie trzeba zrobić rajd po laboratoriach i specjalistach. I właśnie taki dzień dziś miałyśmy, więc i ubiór powinien być odpowiedni. Bazą były czarne spodnie, oczywiście teraz tylko te ciążowe. W inne się nie mieszczę.  ;P  Do tego malinowy golf, szary płaszcz i kraciasta chusta, którą uwielbiam. Buty to klasyczne, czarne sztyblety. Pewnie gdybym nie musiała osobiście prowadzić samochodu to założyłabym półkozaki na obcasie. Wiadomo, że w takich butach, każda kobieta wygląda dużo lepiej. Ogólnie nie mam problemu z prowadzeniem auta w butach na obcasie czy nawet w szpilkach ale odkąd jestem w zaawansowanej ciąży wolę nie ryzykować, dużo pewniej czuję się w płaskim obuwiu.  :) 
Generalnie nie posiadam ciuchów z markowych sklepów. Większość mojej garderoby to egzemplarze zakupione na różnorakich bazarkach i w secondhandach. Szczególnie upodobałam sobie ten drugi typ sklepów. Miłością do szmateksów zaraziła mnie moja Mama, która jest mistrzynią w wyszukiwaniu ciuchowych perełek. Jutro postaram się pokazać Wam takie okazy, które udało nam się upolować na ostatnich zakupach.  c: 
Trzymajcie się ciepło!  8D 

Wpis elhiorowa

Ja i mój brzuszek już dziś życzymy Wam Wesołych Świąt. Później możemy nie mieć już czasu. ;) 


Ogólnie panuje przekonanie, że sklepy i stacje radiowe przesadzają z ozdobami świątecznymi i puszczaniem świątecznych piosenek już od listopada a mnie osobiście jakoś to nie przeszkadza. Można się tym nacieszyć przez bardzo długi czas a akurat atmosfera Świąt Bożego Narodzenia jest dla mnie wyjątkowa i nigdy mi sie nie znudzi. ;-) 


Dzisiaj u nas leniwa niedziela. I może dlatego, że taka leniwa natchnęła mnie do tego, żeby coś tu napisać. Ogólnie czas ciąży stanowi dla mnie czas prac twórczych. Niepohamowana konieczność i chęć tworzenia popchnęły mnie do zrobienia niewielkich ozdób do domu, kompletów kocyków i poduszek dla Maleństwa, koca z wełny czesankowej oraz haftowanych obrazów (dziwnym trafem są to obrazy Matki Boskiej z Dzieciątkiem). Jeden już oprawiony, drugi jest na razie fazie tworzenia. W związku z powstawaniem nowych rzeczy zaistniała również konieczność ich fotografowania.  Nie mam tutaj niestety zbyt dużego pola do popisu ponieważ nie posiadam żadnego, nawet półprofesjonalnego sprzętu fotograficznego (liczę tutaj na Świętego Mikołaja). Na razie są to jedynie fotki wykonane telefonem. Jakość może nie powala ale zawsze coś. c: 


W ostatnich dniach, zmęczona siedzeniem w domu w powyciąganych dresach, rozpoczęłam rajd po internetowych stronach modowych. Szukam inspiracji jak w 9 miesiącu ciąży nie wyglądać jak wąż, który połknął słonia. Ale o tym może napiszę coś następnym razem. :) 


Życzę wszystkim miłego, niedzielnego wieczoru. <3

Piękni, młodzi, zakochani...

Piękni, młodzi, zakochani...

To my. Ja i mój mąż. Kocham go nad życie, chociaż czasem potrafi mnie bardzo zdenerwować. Mądrości ludowe mówią, że po ślubie wszystkiego się zmienia. I mają rację. U mnie na przykład zmieniło się to, że nie potrafię już sama zasypiać i spać. Jak Piotrka nie ma, nie ma spania. Generalnie, denerwuje mnie to, bo wychodzę na starą, upierdliwą żonę, która każe swojemu mężowi wracać do domu najpóźniej o 11... No tak, ale czasem wiadomo, każdy facet potrzebuje wyjść gdzieś z kumplami, napić się, posiedzieć, pogadać, tak bez bab. I ja to rozumiem, naprawdę. I to nie jest tak, że mu zabraniam gdziekolwiek wyjść. Tylko później siedzę w domu sama i się zastanawiam, gdzie jest, co robi, czy nic mu się nie stało, zamiast spać. Czy Wy też tak macie?

 

Ale już nie długo wszystko znowu nam się zmieni. Przed nami najważniejszy projekt życia. Zostało nam jeszcze jakieś 76 dni.  :) 

:*

:*

To była miłość - drugiej takiej już nigdy nie będzie.  :) 

Equestrian Group

Equestrian Group

Mamy to! Działamy!

Zapraszamy do współpracy!

Kompleksowa obsługa i fachowe doradztwo! 

;-) 

 

https://www.facebook.com/equestrian.group/

Juwesta

Juwesta

SPRZEDAM

 

http://ogloszenia.re-volta.pl/konie/szczegoly/35730

Straszydle

Straszydle

Tak, uwielbiam tańczyć. Teraz szczególnię cza-czę, ponieważ po zrobieniu korku w przód robię krok w tył, a przecież jestem - staram się być - optymistką.

 

Generalnie pamiętajcie o aktualizowaniu waszych planów i marzeń żeby były kompatybilne z rzeczywistością bo jeśli nie to ciągle będzie sfrustrowani "Dlaczego to znowu nie działa?!".

 

Na zdjęciu wtorkowa droga do Straszydla - w tle na końcu drogi widać stajenkę.

obiadek

obiadek

Jak to mówi mój mąż: fukncja gotowania u jego żony jest w fazie testów. Ale wszystko idzie w dobrym kierunku.

Na zdjęciu dzisiejszy obiadek czyli proste, eleganckie danie w mniej niż 30 minut. Łosoś smażony w ziołach, na miksie sałat z ziemniaczkimi. Mmmm... pycha. Polecam wszystkim zabieganym.

ujeżdżeniujemy

ujeżdżeniujemy

Film z ostatniego, sobotniego treningu z Piotrem Wierzchowskim. Tak strasznie mi przykro, że te treningi są tak rzadko, bo wnoszą dużo dobrego. Juwesta staje się choć na chwilę, mniejszym samochodzikiem z motorkiem w dupce. Ciągle szukamy kluczyka, który by ten motorek wyłączał. Czasem nie mam do niej cierpliwości.

A z innej beczki to strasznie lubię tę halę w Straszydlu bo jest taka jasna i ciepła. Po wyjściu z niej nie mam depresji, tak jak po hali w Kielnarowej.

 

Juwesta

Juwesta

Prowadzenie domu to fajna sprawa. Lubię być perfekcyjną panią domu. Lubię też być prefekcyjną panią instruktor ale nie zawsze jestem z siebie zadowolona. Zawsze można coś zmienić, poprawić, ulepszyć. Staram się jak mogę.

 

A już 16 kwietnia jedziemy na egzaminy na odznaki. To będzie najlepszy sprawdzian dla mnie jakim jestem instruktorem. I czy Juwesta nadaje się na konia sportowego.

Juwi

Juwi

Otworzył nam się worek ze spadaniem z koni. Dziś kolejna osoba zaliczyła tzw. "glebę".

 

Źle się czuję ostatnimi czasy.

Juwesta

Juwesta

Dziwny ten mój koń.

 

- "W przeciągu dwóch dni spadło mi na jazdach trzy osoby."

- "A co to? Jakiś nowy program szkoleniowy?"