>
Jeden po drugim, tracę zmysły
- Twój uśmiech, niewinny
Od tak wielu lat ogarnia mnie ciemność.
Ciemność tak gęsta, niemal nieprzenikniona...
Jedynie blask księżyca, odbity w Twych
rzekomoniebieskich oczach jest jeszcze w stanie
wskazać mi drogę.
Choć zdaję się podążać ku przepaści i zatraceniu
dopóki widzę w oddali Twoje oczy,
dopóty nie zejdę z obranego niegdyś szlaku
- Niesmiały uśmiech, pozbawiony fałszu
Lecz kiedy ból przyćmiewa ów naiwny wzrok,
zostaje mi Twój słodki głos wołający mnie z oddali
Cisza zdająca się być czarną dziurą zasysającą
wszelkie dzwięki huraganu, ustępuje jedynie szeptowi
Choć śmiałkowie słuchający syren
kończyli na dnie błagając o śmierć
to choćbyś była jedną z nich
dopóki słyszę Twój głos
dopóty nie zboczę ze szlaku
- Smutny uśmiech, pełen radości
Gdy słuch zawiedzie, czyniąc mnie głuchym na Twe wezwanie
w zanadrzu zostanie najsilniejszy znany ludzkości wyzwalacz
wspomnień - zapach.
"Czuj się Kochany, bo moja miłość do Ciebie...
pachnie jak Magic Girl" - to zapach delikatny, wątły
Choć po tak wielu latach zdaje się być zeschniętym,
niemal do reszty zwietrzałym reliktem przeszłości
dopóki czuję Twój zapach
dopóty nie porzucę szlaku
- Radosny uśmiech, pełen smutku
W końcu jednak człowiek przyzwyczaja się do każdej woni,
przestaje być świadom, że ją odczuwa i zwyczajnie gubi się,
nie wiedząc nawet, że ta go wciąż otacza.
Wówczas wyciągnę przed siebie rękę w nadziei, że
poprowadzisz mnie dalej ku miejscu, w którym nie będę
musiał dłużej Cię szukać...
Choć jeszcze wielokrotnie po drodze upadnę, nie puszczę Cię
dopóki będę czuł dotyk Twoich dłoni
dopóty nie cofnę się ani o jeden krok
a jeśli w końcu zawiodą mnie wszystkie zmysły
nim znów dotrę do Ciebie...
zostanie ten ostatni, najdotkliwszy w takiej sytuacji.
To zmysł smaku - ten sam, który pozwoli mi czuć
gorycz samotności i pustki, jaką codziennie zostawiasz
po sobie.
- niewinny uśmiech, pozbawiony fałszu, pełen radości i smutku zarazem
Stał się początkiem i końcem
Pamiętam jak powitałaś mnie tym uśmiechem, zaskoczona gdy usiadłem obok Ciebie...
Pamiętam uśmiech, gdy prosiłaś bym oparł swoją głowę na Twym ramieniu
i nie otwierał oczu. Chwila ciągnąca się w nieskończoność,
szczęście zamknięte w stalowej ramie mercedesa...
wystarczyło ich nie otwierać, by zbliżający się z prędkością
światła ceglany mur nie przeszkodził nam w napawniu się nim
... i pamiętam jak ten sam uśmiech ujrzałem w chwili rozdzierającej naszą ścieżkę
rano ocknąłem się tylko po to, by znowu zająć miejsce przy Tobie
dlatego będę siadał obok tak długo, jak długo znów nie będziemy razem.
ponieważ dziś już rozumiem, że nie udało się choć próbowaliśmy...
oby dzień w którym się więcej nie obudzę
nadszedł tak szybko, jak tylko powinien
Bo nasze gwiazdy, wciąż na nas czekają...
8 STYCZNIA 2026
11 LISTOPADA 2025
3 LISTOPADA 2025
25 WRZEŚNIA 2025
16 MAJA 2025
23 KWIETNIA 2025
14 MARCA 2025
4 LUTEGO 2025
Wszystkie wpisyInni użytkownicy: pomsta1350sirtwosixaaguszekksaad1123maxkisiaraiderr1xxsudoku23misiaja7motyl96okon1337
Inni zdjęcia: 172-IZDEBNIK, pow. wadowicki, wo manekin1171-MILÓWKA, pow. żywiecki, woj. manekin1170-CHOCHOŁÓW, pow.nowotarski, w manekin1:) dorcia2700169-CHOCHOŁÓW, pow. nowotarski, manekin1:* patkigd91164-ALEKSANDROWICE, pow. krakows manekin1Poręcz. ezekh114Pomysłu na weekend brak bluebird112026.01.16 photographymagic