Photoblog.pl

Załóż konto

 

2020/01/20   

Życzę sobie

« następne   poprzednie »
Życzę sobie

            Życzę sobie, abym nieustannie chciała i mogła się uczyć. Abym umiała znajdować drogi do realizacji moich marzeń i nigdy nie wątpiła, czy jest sens je sobie spełniać. Abym nigdy nie zapomniała, jak wiele trudnych rzeczy przeszłam i jaką mnie to uczyniło.

            Abym zawsze miała świadomość tego, z jakiego punktu wychodziłam i jak daleko udało mi się zajść, oraz jak wielką pracę nad sobą wykonałam. Bym oprócz patrzenia tylko na szczyt i skupiania się na tym, jak wiele drogi jest jeszcze przede mną, nigdy nie zapomniała o trzech rzeczach.

            Po pierwsze o tym, żeby czasami się zatrzymać, odpocząć. Po drugie o tym, żeby nieraz odwrócić się, spojrzeć jak wysoko jestem i przypomnieć sobie cały trud, jaki włożyłam i ile byłam w stanie znieść w trakcie tej drogi, oraz jak odległy jest już punkt, z którego wyruszyłam. Wreszcie po trzecie, żeby, mając w świadomości słowa "If you want to go fast, go alone. If you want to go far, go togehter" umieć prosić o pomoc, obserwować, pozwalać sobie towarzyszyć, słuchać, pomagać, uczyć się od innych ludzi i nieustannie doceniać ich wkład w moją drogę.

 

            Być wdzięczną. Wdzięczną za to, co mi się przytrafiło, bo pokazało mi, że jestem silniejsza, niż mi się wydawało. Wdzięczną za szczyt, którego jestem pewna. Wdzięczną za okoliczności, które mi sprzyjały. Wdzięczną za ludzi, którzy pomogli mi tam, gdzie nie dałabym rady iść sama. Wdzięczną tym, za którymi mogę podążać. Oraz wdzięczną za tych, którym to ja być może wytyczam drogę, czując się przez to w jakiś sposób ważna.

 

            Żebym jak najczęściej przypominała sobie o tym, żeby obejrzeć się za siebie i powiedzieć sobie "bardzo dużo udało mi się osiągnąć, jestem już milimetr dalej, niż byłam wczoraj, jestem z siebie dumna."


Wielopłaszczyznowo wspaniały warsztat. Niesamowicie rozwijające doświadczenie.

"My skupiamy się na procesie, a nie na zawartości." (M. Pasterski)

"Szkoda, że nie ma fortepianu."

"Masz na imię Soszka?"

"Jesteś psychologiem? NIe? Uffff! :)"

"Pięknie sobie poradziłaś, widać było, że masz empatię, że jesteś blisko."

"Bardzo dobrze sobie radziłaś!"

"Poczekalnia na kubki, podejście drugie."

"Naprawdę bardzo dawno nie słyszałam tylu tak miłych słów o sobie. Moja wewnętrzna dziewczynka skakała z radości."

"Energia Ja terapeuty pomaga i wyciąga energię Ja klienta."

Jak ważna jest dojrzałość, samoświadomość, spokój i pewność terapeuty.

"Podziękuj tej części." i taka ogromna radość i wzruszenie.

Bardzo płynne i dynamiczne przechodzenie między mnóstwem emocji.

Wdzięczność. Tak cholernie wielka, szczera, cudowna wdzięczność aż do potoków łez. Że przyszłam, że zajrzałam, że jestem, że posiedzę sobie razem z nim.

"Te figurki są dla Was!" - o Chryste, jakie to niesamowicie dobrze. Zabiorę CIę ze sobą, już Cię nie zostawię.

Rozluźnienie sieci neuronalnych.

Bo wiesz, mi się wydaje, że doktorant to ktoś taki mega mądry, ogarnięty, kto ma pomysły na siebie.... "No, czyli Ty".

Dermatomy.

"[...] a jednoetapową korekcją skrzywienia dokonaną z dostępu tylnego w połączeniu ze spondylodezą przednią traktowaną jako profilaktyka "korbowodowego" skręcenia kręgosłupa opisanego w lteraturze światowej jako crankshaft phenomenon." (Wiktora Degi Ortopedia i Rehabilitacja)

I jednak faktycznie jestem trochę ortopedą mojego drzewka. Udowodnione literaturowo. Ba, nieświadomie poszłam w ślady prekursorów ortopedii!

"Jasne, poruszasz się wolniej. Jednak dzięki temu masz większą świadomość tego, co Cię otacza. Masz większą świadomość tego, jak bije Twoje serce. [...] nigdy nie wiesz, kiedy ta polna droga wprowadzi Cię na przelotówkę." (Marta Moosiatko Streng, @moosiatko na Instagramie)

Low latent inhibition.


 

"Choć raz spraw, żeby Twoje serce poczuło wolność. Nawet jeśli ma to trwać tylko chwilę." (Marta Moosiatko Streng)

Sprawiłam. Jest cholernie dobrze.

 

6 komentarzy
Photoblog.PRO unikalny  - 02/02/2020 18:23:13
Kompletnie nie rozumiem pierwszej części czwartego akapitu. Jak można być wdzięcznym za zrządzenie losu, przypadek, za coś na co nikt nie miał wpływu. Według mnie sens pojawia się od "Wdzięczną tym..."

Change my mind ;)
drobina - 03/02/2020 0:06:02
Wiesz, chodzi mi o akceptację tego, co się wydarzyło, dostrzeżenie tego, czego mnie to nauczyło, jak poszerzyło horyzonty. Że bez tych wydarzeń nadal nie zauważyłabym pewnych rzeczy, a dzięki nim nabrałam pewnej świadomości. Taką po prostu szczerą radość, że pewne rzeczy miały miejsce i co dzięki nim zrozumiałam i z nich wyniosłam. Pewnego rodzaju wdzięczność wobec wszechświata. Oczywiście, nie ma komu konkretnie "podziękować" czy odwdzięczyć się. Ale można się cieszyć i chcieć szerzyć dobro, skoro samemu się takie otrzymało. Mam na myśli po prostu postawę życiową, chyba przeciwną do "dlaczego mnie to spotkało" i "Boże, jakie życie jest okrutne"
Photoblog.PRO unikalny - 04/02/2020 10:18:51
Wszystko jasne, przyznam się teraz, że trochę cię sprowokowałem do tej odpowiedzi, a tak naprawdę po prostu obawiałem się, że odpowiesz: jestem wdzięczna bogu ;)
drobina - 04/02/2020 19:36:19
Aj!
Choć tak naprawdę mogłabym nie chcieć powoływać się na Boga, mając go na myśli ;>
Ale nie, nie wierzę w żadnego konkretnego Boga, także nie mogę być mu wdzięczna ;)
I czemu "obawiałem"?

angelfaintt  - 03/02/2020 20:32:32 z telefonu komórkowego
Piękna słowa, dodający otuchy i nadzieji. Krzepiące na mą dusze :)
drobina - 03/02/2020 21:15:20
Miło mi to czytać <3 Dzięki!

Najnowsze wpisy

Przeniesienie skupienia

25/02/2020 0:25:41

Nauczyć się szukać

20/02/2020 1:15:08

But now you never

04/02/2020 0:52:46

Życzę sobie

20/01/2020 19:40:22

Daj sobie czas, ale działaj

13/01/2020 20:37:05

Wpis drobina

09/01/2020 22:38:22

O nadwydajności mentalnej

14/12/2019 1:05:21

Manipulujemy

24/11/2019 23:54:04

Wszystkie wpisy