Photoblog.pl

Załóż konto

Tragic Idol 

2022/04/19   

 

« następne   poprzednie »

I'm not a redeemer, I'm not another saviour

Don't want to save your world, I would rather make it burn in flames

I spit on all the doves, your good intentions are masturbation

To hide a simple fact: you're scarred of your needs of violence

 

 

--------------

 

Pojawia się ostatnio w mojej głowie wiele pytań, na które chyba nigdy nie będę w stanie znaleźć odpowiedzi. Mam nadzieje, że znikną tak szybko jak się pojawiły.

Rozleniwiłem się w te święta na tyle mocno, że mam nadzieję, że obudzę się i przeczytam wiadomość, że nie jestem potrzebny w pracy. A może potrzebuję po tym wszystkim tego jednego dnia tylko i wyłącznie dla siebie? Ostatnio wiele takich dni mi potrzeba. Nie mam dosłownie ani chwili by się zregenerować. Nie mam ani jednej krótkiej chwili samotności, której kiedyś tak bardzo miałem dość.

Potrzebuję kogoś z kim mógłbym dzielić uczucia inne niż miłość.

Inne niż te, które zazwyczaj występują w związku.

Od chyba roku nie spotkałem się z nikim prócz M. Nie mając już prawie nikogo zyskałem ją, po to by stracić już dosłownie całą resztę znajomości i miało to miejsce nie dlatego, że nagle pojawił się brak czasu dla innych. Nigdy nie byłem dla nich priorytetem i wraz z rozwijaniem się relacji z M i nadawaniu jej priorytetu zauważyłem, że nie jestem tym ludziom w życiu potrzebny. Nie wyobrażam sobie teraz czegoś takiego jak posiadanie znajomych. Brzmi to jak jakiś abstrakcyjny wymysł narzucony przez społeczeństwo. Oczywiście, że piszę z moimi "internetowymi" przyjaciółkami od czasu do czasu i cieszę się, że ktoś w tym konkretnym, jakże wąskim już gronie pozostał. Jednak RL to coś co chciałbym jakoś rozwinąć bo chyba w końcu do tego dojrzałem mimo, że pisząc to przypominam sobie parę blokad, które zdają się nie do przejścia. No i pytania - skąd, gdzie, jak to zrobić, o czym mówić, jak się zachować. Straciłem już nawet umiejętność rozpoznawania kiedy mogę komuś zaufać, kiedy mogę i o czym, powiedzieć przez to, że nie przebywam wśród ludzi od bardzo dawna. Ostatnie pytanie brzmi - czy to jest warte zachodu w ogóle.

5 komentarzy
Zarejestruj się teraz, aby skomentować wpis użytkownika digital09.
padholder  - 19/04/2022 10:13:38
myślę, że o relacje trzeba dbać te związkowe i te poza związkowe - one też są ważne. A zaniedbywane po prostu się "wypalają" ...piszesz, że okazało się, że dla kogoś widać nie byłeś ważny ...byłeś ważny, a jak on się czuł ? ...może podobnie ja Ty teraz. Dwa, że ten najważniejszy związek ...wygasza nasze inne relacje i niestety obarczam za to głównie kobiety, bo w związkach bardzo często są zaborcze, nie chcą się dzielić i tak to po prostu jest.
digital09 - 19/04/2022 11:58:54
Wyciągnąłeś tyle wniosków czytając tylko takie ogólniki jak wyżej. Nie uważasz, że wiesz zbyt mało by mówić, że dla kogoś byłem ważny? Obarczasz kobiety za wygaszanie naszych innych relacji wcześniej pisząc, że o ważne poza związkowe relacje też trzeba dbać. Czyli to jednak zależy od faceta czy ma te inne relacje czy może nie bo się poddaje domniemanej zaborczości kobiety (pyt. ret.)?
padholder - 19/04/2022 19:28:36 z telefonu komórkowego
mam oczy i mózg ...i widzę co się dzieje wokół mnie. Jak masz wyjście z kolegami to pada argument "oni są ważniejsi niż ja?" ( po za tym z góry zakładają, że albo się zchlejesz albo będziesz robił jakieś lubieżne bezeceństwa ), wersja spotkań z innymi kobietami obojętnie w jakim układzie jest obarczona jakimś ryzykiem więc z gruntu lepiej ich unikać ...sami zresztą zapracowaliśmy na taką opinię i postrzeganie naszej płci
padholder - 19/04/2022 19:33:33 z telefonu komórkowego
Co do ważności to zabrakło tam wyraźnego zaakcentowania słowa MOŻE ...ale z kontekstu da się chyba odczytać o co mi chodziło. Nie analizuję tu Twojego przypadku, bo go nie znam, nie znam też Ciebie, relacji ani tych osób. Chodzi mi o to, że często analizujemy to ze swojego punktu widzenia bez wczuwania się w drugą stronę, w to co ona myśli, odczuwa i jak ona może postrzegać daną sytuację
digital09 - 19/04/2022 23:15:22
Jeśli tak masz ze swoją partnerką to nie przychodzi mi do głowy nic innego jak - przykro mi. Według mnie każdy z nas pracuje na swoją własną reputacje.
Jakby.. rozumiem aspekt postawienia się w sytuacji drugiej osoby. Jednak trzeba wiedzieć kiedy warto coś takiego robić. Relacje kończą się nie tylko z konkretnych, nieprzyjemnych powodów lub z zaniedbania. Jest też coś takiego jak po prostu obranie różnych dróg w życiu. Czasem po prostu nie jest nam już z kimś po drodze. A zacznijmy od tego, że nigdzie nie napisałem, że nie byłem już dla tych ludzi ważny. Po prostu moje odczucie jest takie, że już nie byłem im potrzebny. Bo nie ważne jak źle to brzmi, czasem po prostu tak jest. Dla mnie to dwie różne rzeczy. I w tym przypadku moje własne odczucia są ważniejsze od innych bo to jest moment, w którym zamiast wyrozumiale stawiać się w czyimś położeniu i rozumieć czyjeś uczucia - musze zadbać o siebie, o swoje uczucia. Nie będę się wdawał w szczegóły. Po prostu uważam, że cała ta dyskusja nie ma najmniejszego sensu bo z jednej strony odpowiadasz na mój wpis, który porusza pewien temat dotyczący konkretnie mnie (bo to mój wpis), z drugiej bronisz swoich wniosków opisując swoją sytuację, która wybacz - nie ma tu nic do rzeczy bo nie pokrywa się kompletnie z tym o czym piszę wyżej. A szczegóły i zawiłość sytuacji, powody, wydarzenia, relacje z danymi ludźmi znam tylko ja i dana osoba. Dla mnie EOT.

Najnowsze wpisy

Wpis digital09

09/05/2022 10:02:47

Wpis digital09

19/04/2022 3:51:25

Wpis digital09

01/04/2022 1:06:06

Wpis digital09

30/03/2022 11:00:23

Wpis digital09

22/02/2022 4:05:17

Wpis digital09

17/12/2021 16:27:06

Wpis digital09

28/11/2021 3:45:29

Wpis digital09

12/11/2021 13:06:18

Wszystkie wpisy