Welcome Home<3
Macie jakieś kamerkowe gówno sprzed chwili, chociaż mam pełno zdjęć.
Okej, to zaczynam.
Na początku myślałam, że 2 tygodnie kolonii to zdecydowanie ze dużo, wystarczyłby tydzień, itp. Ale ci ludzie, ta atmosfera, ten klimat, to wszystko było wspaniałe. Mogłabym tam zostać na zawsze. Zdążyłam się strasznie zżyć z tymi ludźmi. Relacje, których nigdy nie zapomnę. Nie obyło się również bez kilku niemiłych wydarzeń, w końcu to Sara zawsze ma największego pecha. Jednak wszystko dobrze się skończyło. Tam, w Dźwirzynie, czas stanął, żyliśmy chwilą. To, co tam się wydarzyło na zawsze już zostanie w mojej pamięci. Kocham Was wszystkich i tęsknie cholernie mocno. Szczególnie za Wami, kochane Rybojady<3 Nie mogę się pogodzić z tym, że dzieli nas tyle kilometrów... i chyba nigdy się z tym nie pogodzę.
I'll miss you forever, my friends.