Photoblog.pl

Załóż konto

cymamon 

2020/08/26   

 

« następne   poprzednie »
Śniło mi się, że na mojej łące za domem ludzie wybudowali sobie małe rekreacyjne działki. Czasami się tam paliło, ale nikt na to nie zwracał większej uwagi, bo takie akty wandalizmu na mojej dzielni to standard. Pewnego dnia wybrałam się tam na piwo ze znajomymi. Siedzieliśmy obok i mieliśmy widok na działki prawie z lotu ptaka. W pewnym momencie z mojej torebki zniknął telefon. Pomyślałam, że to ktoś z ogródków mi go ukradł i powoli zamierzałam się tam przejść w poszukiwaniu zguby. Nagle zaczęła palić się jedna działka, potem druga, a następnie na innej zaczęły unosić się chmary dymu w czterech miejscach. Uznałam to za nieprzypadkowe i że ktoś w tym momencie podpala, a dymu było już tyle, że trzeba było się ewakuować. W pewnym momencie usłyszeliśmy krzyk kobiety i stanęliśmy przed trudnym wyborem - ratować siebie czy ją? Instynkt kazał nam uciekać, ale po chwili zawróciliśmy, lecz nie było już co zbierać. Po jakimś czasie sprawa ucichła, ja już miałam nowy telefon i znów poszłam obok działek. Kolejny raz zniknął. Tym razem byłam sama. Poszłam na działki szukać telefonu. Było już ciemno, ale coś tam widziałam. Nagle zaczaił się na mnie mój sąsiad i okazało się, że on kradnie telefony ludziom w ramach buntu przeciwko cyfryzacji. Okazało się też, że podpala osoby, które mu w tym przeszkadzają. Złapał mnie i nagle zrobiło się ciemniej niż zazwyczaj, jakby ktoś dodatkowo w nocy wyłączył światło. Przyjechała policja a ja mogłam uciec (nie wiem czemu w tym momencie byłam na bosaka). Poczułam szelest na policzku, otworzyłam oczy (lekko wybudzona) i zobaczyłam chmarę ciem! Wstałam, zapaliła światło i do teraz myślę, czy te ćmy naprawdę gdzieś się w moim pokoju chowają :( A u mnie poza tym przeciążenie. Ciągle coś, ciągle ktoś. W pracy wiele ludzi, częściej trzeba być i nie ma chwili na odpoczynek. Bardzo dużo poświęcam się znajomym (chociaż mam wrażenie, że tego nie widzą) i nie mam czasu praktycznie dla siebie. A teraz przyjechała siostra z dzieciakami i nie mogę się skupić, bo słyszę odgłosy chrupania płatków, tych czekoladowych kuleczek, które swoją drogą jadłam jeszcze w gimnazjum, a teraz nawet o nich nie pomyślę. Za trzy miechy minie rok bez słodyczy - tych zakazanych. Tymczasem jakimś cudem dalej ważę te 50 kg i zostałam zjechana z góry na dół przez siostrę, że "to" wraca. To, czyli temat tabu i zapomniany. Ale to dobrze. A zdjęcie moje z klimatycznego wczesno-wiosennego spacerku. Nie wiem, chodzę ostatnio bardzo zestresowana, zestresowana licencjatem i ogólnie tym co się dzieje. Potrzebuję być chociaż z tydzień sama, ale się nie da. Bo wąłśnie siorka do mnie gada, jednym, okiem to czyta i muszę kończyć xD
5 komentarzy
pragnezycpelniazycia  - 11/09/2020 23:53:37 z telefonu komórkowego
Hah, ciekawy sen.
cymamon - 17/09/2020 9:05:56
<3
pragnezycpelniazycia - 17/09/2020 11:10:58 z telefonu komórkowego
:)

relativities  - 27/08/2020 18:51:00
ale ładne zdjęcie
wyspynonsensu  - 27/08/2020 4:20:31
Bunt przeciwko cyfryzacji to brzmi jak Rage Against The Machine. ;-)

Najnowsze wpisy

Wpis cymamon

05/11/2020 12:43:50

Wpis cymamon

11/09/2020 9:16:30

Wpis cymamon

26/08/2020 8:59:43

Wpis cymamon

18/08/2020 18:15:56

Wpis cymamon

20/07/2020 14:58:42

Wpis cymamon

30/06/2020 11:54:45

Wpis cymamon

27/06/2020 9:19:37

Wpis cymamon

17/06/2020 11:25:52

Wszystkie wpisy