Photoblog.pl

Załóż konto

Kto szuka - znajduje 

2021/07/31   

Relaks w basenie

« następne   poprzednie »
Relaks w basenie



Dobry wieczór wszystkim. Dziś witam się z Wami kadrem z jednego z hotelowych basenów. Dochodząc do siebie po całonocnej imprezie z okazji osiemnastych urodzin mojej siostry ciotecznej mam chwilkę, by do Was napisać. Celowo nic sobie na dziś nie planowaliśmy tak, by móc się relaksować. Spaliśmy do oporu, później długa kąpiel, pranie, obiadek i relaks w ogrodzie na leżakach. Podziwialiśmy startujące i lądujące samoloty z nogami do góry - regeneracja trwa :D.

 

Celując w najlepiej pasujący do naszych oczekiwań hotel jak zwykle stawialiśmy na duży resort. Lubimy, gdy na miejscu dużo się dzieje. Nie jesteśmy tym typem klienta wakacji all inclusive, który całe dnie spędza na leżaku, w barze albo hotelowym pokoju. Każdy wypoczywa jak lubi, a nam szkoda czasu na takie zajęcia ;). Resort w którym się zatrzymaliśmy powitał nas drinkiem. Każdy, kto wysiadł z autokaru jadącego z lotniska dostał orzeźwiającego drinka na dzień dobry. Było to bardzo sympatyczne :). Po odebraniu kluczy do naszego pokoju udaliśmy się do części resortu, w której znajdowały się pokoje. Mimo, że apartamentów było kilkaset dzięki czytelnym oznaczeniom z łatwością odnaleźliśmy nasz. Po wejściu do korytarza z dużą, zabudowaną szafą, sejfem, pełną lodówką i barkiem ujrzeliśmy naszą urokliwą sypialnię. Oczywiście we wszystkich oknach i drzwiach zamontowano moskitiery. Oprócz tego dość duża łazienka z pięknym, marmurowym blatem i okazały taras z widokiem na ocean. Dookoła tarasu piękne palmy i zadbany ogród, który cieszył oko. Na szczególną pochwałę zasługiwała cała strefa ogrodowa resortu. Tysiące zadbanych palm, idealnie przycięta trawa, dziesiątki odmian krzewów, bambusy, kwiaty, piękna, piaszczysta plaża... o to wszystko dbał sztab ogrodników. Każdy uśmiechnięty, każdy powita klienta, zażartuje i od razu milej ;).

 

Oprócz części mieszkalnej resort miał ogromną część plażową. Na plaży należącej wyłącznie do hotelu o każdej porze dnia i nocy było więcej leżaków niż turystów. Znów uniknęliśmy śmiesznych rezerwacji leżaków, pełna klasa. Na plaży było mnóstwo krabów małych i dużych. Raz spotkaliśmy nawet koguta :D. Woda w Oceanie Atlantyckim była cieplutka i przyjemna, choć oczywiście słona. Duże fale sprzyjały wodnemu szaleństwu. Dzięki radom pań z biura podróży zabraliśmy nasz prywatny sprzęt do snurkowania, wygodny materac z poduszką oraz koła ratunkowe, dzięki czemu relaks w wodzie stawał się jeszcze bardziej przyjemny. Tuż przy plaży była piękna rafa koralowa choć wiadomo, że z racji dostępności troszkę już zniszczona. Udało mi się nagrać roślinność i rybki, które widywałam tam co dzień. Kiedy drugiego dnia pobytu Łukaszowi nagle odpiął się smartwatch i zaginął w oceanie udało mi się go znaleźć po około godzinie poszukiwań. Był zaczepiony w rafie :D. Euforię jaka mi towarzyszyła zapamiętam do końca życia. Mąż powiedział żebym nie szukała tylko odpoczywała, a on kupi sobie inny ale ja nie dałam za wygraną i proszę, są tego efekty. Tego samego dnia w oceanie znalazłam jeszcze męskie okulary. Od razu oddałam je policjantowi strzeżącemu plaży. Musicie wiedzieć, że do naszego resortu co chwilę przyjeżdżały nowe grupy policjantów, którzy chronili nas na całym terenie resortu. Dodatkowo hotel zatrudniał sporo ochroniarzy, dzięki którym czuliśmy się w 100% bezpiecznie.

 

Pisałam już o strefie sypialnianej oraz o oceanicznej, tymczasem hotel miał jeszcze dwie inne strefy. Trzecią ze stref o której napiszę jest strefa rozrywki. Tam znajdowało się lobby z recepcją, baseny z muzyką serwowaną przez dj`a, restauracje a`la carte, restauracja główna, amfiteatr i strefa animacji. Po raz kolejny postawiliśmy na hotel, który dbał o rozrywkę od rana do nocy. Wśród proponowanych nam animacji dziennych znalazły się: rzucanie krążkami do celu, shuffleboard, rzutki, piłka nożna, koszykówka, siatkówka plażowa, ping-pong, bilard, zajęcia bachaty, zajęcia aquafit w basenie, minigolf, nauka stepowania, boccia, zajęcia merengue, basenowy minigolf, celowanie podkowami, zajęcia salsy, bean bag oraz mecze fresbee w basenie. Było w czym wybierać :D. Wieczorami w amfiteatrze raczono nas koncertami muzycznymi na żywo, bachatą, muzyką graną przez dj`a, wieczorem filmowym z popcornem, karaoke czy zajęciami merengue.

 

Wszystko to działo się w mocno rozrywkowej części, natomiast jeśli ktoś wolał spokój mógł relaksować się w basenach, przy których nie było głośnej muzyki. W wybranych godzinach panowała zupełna cisza, a w pozostałych cichutko grała nastrojowa muzyka. Dominikańczycy lubią gwar więc głównie bawili się w strefie rozrywki, my natomiast chętniej przebywaliśmy w strefie relaksu. Baseny były w niej albo puste, albo prawie puste - całe dla nas :). Bawili się tam głównie spokojni Polacy, było wesoło i kulturalnie. Łukasz w prezencie z okazji obrony dostał duże koło ratunkowe z uchwytami i znów oddawał się swoim wodnym wariacjom, przez które z poprzednich wczasów wróciliśmy bez koła :P. Ja zdecydowanie bardziej wolałam relaks na moim kole lub na materacu. Mieliśmy również piłkę, którą graliśmy w basenie gdy nie mieliśmy ochoty na grupowe rozgrywki. Wszelkie dmuchane akcesoria wodne spotykały się z niesamowitym zainteresowaniem Dominikańczyków. Oni mieli najczęściej tylko małe koła ratunkowe dla dzieci. Z tęsknotą spoglądali na naszą wodną wyprawkę, a nawet ją od nas pożyczali :). Zabawa w basenie była świetną okazją do integracji z lokalsami oraz rodakami, który wybrali taki sam cel podróży. Opróćz tego można było wybrać znacznie spokojniejszą restaurację i bary - to plus zwłaszcza dla tych, którym nie odpowiada muzyka i dość głośne rozmowy.

 

Podsumowując: dla każdego coś dobrego. Kto chciał mógł relaksować się nad oceanem, aktywni mogli brać udział w animacjach, taneczni tańczyć każdego dnia (za nasz taniec dostaliśmy potężne owacje od lokalsów oraz Polaków, to było bardzo miłe). Ciąg dalszy nastąpi ;).



15 komentarzy
Zarejestruj się teraz, aby skomentować wpis użytkownika cotidianae.
magdak1995  - 02/08/2021 8:36:54 z telefonu komórkowego
Cudownie !!
cotidianae - 02/08/2021 14:10:45 z telefonu komórkowego
Dzięki Madziu :*.
patusiax395  - 01/08/2021 20:43:23 z telefonu komórkowego
Mega zdjęcie *. *
cotidianae - 01/08/2021 20:50:45 z telefonu komórkowego
Dziękuję w imieniu mojego zdolnego męża :*.
Photoblog.PRO saphirra  - 01/08/2021 18:30:57
Jedyne co mnie przeraziło to ta głośna muzyka, na szczęście była strefa relaksu ;) Tylko ileż można przesiedzieć na basenie ;)
cotidianae - 01/08/2021 19:05:23 z telefonu komórkowego
Myślę, że nie ma sensu oceniać ile można być w basenie - każdy wypoczywa w nim według swoich potrzeb <3. Kiedy baseny są bardzo zadbane, obsługa hotelu raczy pyszną, mrożoną kawą oraz drinkami, a do tego uwielbia się wodne szaleństwo ze swoją miłością życia to czas przestaje mieć jakiekolwiek znaczenie :P.
Photoblog.PRO saphirra - 01/08/2021 19:16:43
Oczywiście, napisałam to tylko przez pryzmat siebie :P
cotidianae - 01/08/2021 19:26:44 z telefonu komórkowego
<3 <3 <3.
Photoblog.PRO saphirra - 01/08/2021 20:13:54
<3 <3 <3
slodkadziewczynkaa  - 01/08/2021 1:11:25 z telefonu komórkowego
Miło czytać tak szczegółowe opisy. Dobrze napisane aż wciąga . Na Dominikane chcieliśmy za rok lecieć , trochę nie byłam pewna ale chyba mnie przekonałaś :)
cotidianae - 01/08/2021 8:17:02 z telefonu komórkowego
Dziękuję, to bardzo miłe :). Polecam Dominikanę z lotem bezpośrednim i z biurem podróży - zero załatwiania prócz kupienia wakacji w biurze no i maksymalnie krótka podróż ;).
Photoblog.PRO northerka  - 31/07/2021 20:50:10
Przez te samoloty to chyba macie trochę głośno nie? Widoki za to fajne, ja to bym chciała takie zdjęcie samolotu zrobić z bliska :D
Kurczę zazdroszczę Wam tego wylotu na Karaiby :) My byliśmy nad jeziorem ale mało się nam podobało, po jednej nocy wróciliśmy do domu, w międzyczasie jak tam byliśmy to chłopak zamówił hotel nad morzem, bo jednak morze to morze i nie potrzebnie jechaliśmy nad jezioro, teraz pogoda ma być średnia więc nie wiem jak to będzie no ale chociaż jodu się nawdychamy dla zdrowia :P
cotidianae - 31/07/2021 20:54:30 z telefonu komórkowego
Nie bardzo, to kwestia przyzwyczajenia przez które się ich na co dzień nie słyszy. Nam w niczym nie przeszkadzają, a oko cieszą ;). Jak wracam wspomnieniami do wyjazdu to sama sobie zazdroszczę tego raju :P. O kurczę :/. Oby choć nad morzem było ładnie i obyście znaleźli miejsce na plaży ;). Dziś widziałam w telewizji nasz polski parawaning w całej krasie - ratowników bez dojścia do wody i rezerwowanie fragmentu publicznej (!) plaży o 6 rano... żenada.
Photoblog.PRO northerka - 31/07/2021 21:00:33
Fajnie że macie swój kawałek na ziemi, my póki co w bloku jeszcze mieszkamy ale kiedyś chciałabym domek, mieć swój kąt, kawałek ogródka... Oj marzenia póki co :)
My jedziemy do Grzybowa blisko Kołobrzegu więc tam powinno być spokojnie, 2 lata temu byliśmy też obok kołobrzegu - w Podczelu, wolimy w okolicach być bo zawsze większe miasta najbardziej zatłoczone a autem zawsze można podjechać coś pozwiedzać a tak to wolimy spokój i jakieś spacerki w niezatłoczonych miejscach :) No i tylko byleby pogoda dopisała chodź trochę :)
cotidianae - 31/07/2021 21:06:02 z telefonu komórkowego
To prawda, dom z działką daje duuużo możliwości. Mam nadzieję, że i Wam uda się spełnić to marzenie :). Grzybowo faktycznie spokojniejsze, a póki co pogoda nad morzem super - nasi trenerzy właśnie są nad Bałtykiem więc mam wieści z pierwszej ręki :D. Nie wiem skąd był ten materiał bo widziałam przelotem ale jak pokazali kilka polskich plaż to zwątpiłam w Polaków :/.

Najnowsze wpisy

Jesienią, jesienią

14/10/2021 21:36:38

Weselnicy

11/10/2021 21:48:35

Kolejna uroczystość

08/10/2021 19:35:44

Zakochani mimo upływu lat

05/10/2021 21:09:49

Nasze smaki

01/10/2021 19:05:28

Kocham swoją pracę

28/09/2021 21:44:35

Zdrowe śniadanie

25/09/2021 11:40:40

Kapcie idealne na jesień

22/09/2021 15:26:08

Wszystkie wpisy