Photoblog.pl

Załóż konto

Kto szuka - znajduje 

2021/06/20   

Znów będziemy się bawić

« następne   poprzednie »
Znów będziemy się bawić

 

 

Jak tam Wasz weekend? Nasz minął perfekcyjnie. W końcu mieliśmy weekend laby i czasu dla siebie. Zero obowiązków, same przyjemności. Z racji idealnej pogody zrezygnowaliśmy ze zbędnych podróży samochodem i postawiliśmy na atrakcje w najbliższej okolicy.

 

Podróże samochodem w takie upały to nic dobrego. Człowiek albo przegrzewa się w aucie albo naraża swoje ciało (zwłaszcza gardło) na mieszankę chłodu klimatyzacji z upałem poza samochodem. Nie jestem fanem klimatyzacji i jeśli już korzystam z niej w samochodzie to nie ustawiam niskich temperatur i przede wszystkim nigdy nie kieruję jej bezpośrednio na ciało. W piątek po treningu przyszedł czas na romantyczną kolację. Upalne lato kusi ciepłymi wieczorami, aż żal siedzieć w domu. Był też czas na domowe rytuały pielęgnacji skóry. Muszę teraz wyjątkowo ją nawilżać bo jest już dość mocno opalona, a taki efekt warto zatrzymać na cały okres lata.

 

W sobotę naszym celem stał się aquapark. Wodne szaleństwo wzięło nad nami górę :). W pobliskim parku wodnym obowiązuje limit osób. Dzięki temu uniknęliśmy tłoku i bezpośredniego kontaktu z innymi. Szaleliśmy zarówno w strefie wewnętrznej jak i w basenach zewnętrznych. Moim ulubionym punktem dnia było korzystanie z wodnych masaży przy jednoczesnym łapaniu promieni słonecznych ;). Wszyscy dookoła wiedzą, że jestem dzieckiem wody. Serio, od małego uwielbiam kąpiele. Mój znak zodiaku to waga, ale mąż żartuje sobie, że "wanna" :D. W kierunku wyjścia kierowałam się mocno niechętnie. W międzyczasie na obiadek wpadły pulpety w sosie pomidorowym i ziemniaczki z koperkiem. Pod wieczór wracając z aquaparku kupiliśmy lody w naszej ulubionej lodziarni i zajadaliśmy je u cioci, którą odwiedziliśmy. Razem z nami były tam mama i babcia, wieczór spędziliśmy więc wyjątkowo sympatycznie. Czy wspominałam już, że mamy super rodzinę ;)? Wieczorem obejrzeliśmy zmagania naszej reprezentacji w piłce nożnej. Pierwszy mecz zignorowaliśmy i była porażka, a wczoraj przypadkowo załapaliśmy się na remis, który dla Polaków jest jak wygrana :D. W każdym markecie widać, że trwa Euro: wszędzie pełno piwska i chipsów na promocji, o ile to rzeczywiście promocyjne ceny (nie orientuję się ani w cenach piwa ani chipsów). U nas było zdecydowanie zdrowiej: woda plus orzechy, a w czasie oglądania meczu wspólny trening mięśni brzucha. Trenerzy mogą być z nas dumni!

 

Po emocjach związanych z wodnym szaleństwem, a później meczem spaliśmy do późna. Później wizyta w kościele, a następnie domowy obiadek: rosół, rolada w sosie z ziemniaczkami i sałatka wiosenna ze składników z naszego ogródka plus jajek. Kiedy jedzenie ułożyło się w brzuchu, a upał trochę zelżał rozpoczęliśmy seans leżakowania w ogrodzie. Słuchając letniej playlisty leżeliśmy razem z mężem na leżakach łapiąc promienie słoneczne. Podziwialiśmy startujące i lądujące samoloty, to plus mieszkania w nieco dalszym sąsiedztwie katowickiego lotniska. Samoloty sprowokowały rozmowę o tegorocznych wakacyjnych planach. To takie kochane móc ekscytować się zaplanowanymi wyjazdami z drugą połówką <3. W tym roku chyba do końca nie zdradzę Wam dokąd lecimy, za bardzo się boję, że w ostatniej chwili biuro podróży odwoła wylot. Niestety przy COVID-19 takie cuda zdarzają się dość często więc wolę dmuchać na zimne. Póki co na dniach przyjmujemy drugą dawkę szczepionki Pfizer. W lipcu będziemy już mieli paszporty zwalniające z testów w wielu krajach świata, hura! Mamy zaplanowany wstępny plan działania i podlany ogród także czas w ogrodzie wykorzystany maksymalnie :).

 

W międzyczasie odwiedziła nas moja ukochana kuzynka z rodzicami. Z racji braku rodzeństwa kuzyna i kuzynkę będących dziećmi mojego ojca chrzestnego traktuję jak rodzeństwo. Spędziliśmy razem kawał dzieciństwa i mamy super relacje. Kuzynka z rodzicami zapraszała nas na swoją osiemnastkę. Śmialiśmy się do rozpuku bo niezapowiedziani goście przyjechali ubrani elegancko, a my opalając się w ogrodzie byliśmy w strojach kąpielowych :P. Zaproszenie jest śliczne, już nie mogę doczekać się aranżacji sali! Na szczęście data imprezy nie pokrywa się z naszymi wakacjami więc od razu potwierdziliśmy przybycie i wyraziliśmy dziką wręcz radość z kolejnej tanecznej imprezy do białego rana. Oboje mamy już wstępne pomysły na nasze stylizacje, będzie czad :D. Co do prezentu dla siostry ciotecznej wchodzącej w dorosłość jest kilka opcji, nad którymi się zastanawiamy. Jak wiecie dawanie pieniędzy nie jest w naszym stylu. Sama nie lubię dostawać gotówki. Uważam to za pójście na łatwiznę i lenistwo. Wyjątek stanowi sytuacja gdy ta osoba jasno powie, że woli gotówkę - wtedy nie ma problemu! Jeżeli się kogoś zna to się wie co spodoba się osobie, którą chcemy czymś obdarować. Jeśli zna się ją trochę gorzej zawsze można podpytać bliską jej osobę lub ją samą ;). Uważam, że wybierając i wręczając prezent wkładamy w to swoje serce. Pokazujemy, że poświęciliśmy czas na wybór prezentu, jego zakup, odpowiednie udekorowanie go. Jak już będziemy mieli wszystko gotowe pewnie dam znać na co padł wybór. Pogadaliśmy trochę o planach na studia, o robieniu prawka, o długich wakacjach (ach, te czasy!). Kiedy goście się zebrali ubrałam się do wyjścia i porwałam mamę do centrum. Wzięłyśmy udział w imprezie na świeżym powietrzu wspierając instytucję dobroczynną. Oprócz tego miałam w tym wyjściu jeszcze jeden cel ale jest to dość intymna sprawa mojej mamy więc nie będę o tym pisała. Czy cel zostanie zrealizowany okaże się w ciągu kilku tygodni. Oby było dobrze!

 

Na nadchodzący tydzień życzę dużo energii. Dla mnie to ostatni tydzień pracy z dziećmi, których wychowawcą jestem czwarty rok. Z jednej strony cieszę się na wakacje i wypoczynek, z drugiej wypuszczam w świat kawał mojej ciężkiej pracy i serca w tych małych, cudnych istotach. Świat jest piękny :).

 

 

10 komentarzy
Zarejestruj się teraz, aby skomentować wpis użytkownika cotidianae.
annna97  - 21 godz. temu
widzę u Was już wakacyjnie! I bardzo dobrze, trzeba korzystać z pogody :)
cotidianae - 20 godz. temu z telefonu komórkowego
Niby jeszcze tydzień w pracy ale każdy już jedną nogą na urlopie ;).
agnesyox3  - 23 godz. temu z telefonu komórkowego
Super :)
cotidianae - 20 godz. temu z telefonu komórkowego
Też mi się podoba :).
patusiax395  - 21/06/2021 1:39:18 z telefonu komórkowego
Nasz weekend był bardzo spontaniczy męczący ale fajny :D Mam nadzieję, że wasze plany wyjdą i nic nikt nie odwoła :) udanego tygodnia kochana :*!
cotidianae - 21/06/2021 7:47:45 z telefonu komórkowego
Najważniejsze, że jesteś zadowolona :). Niestety wycieczki z biura bywają odwoływane z dnia na dzień, covidowe zamieszanie robi swoje... mam nadzieję, że po prostu będzie dobrze. Póki co musimy się zaszczepić i poczekać na paszporty osób zaszczepionych :). Wzajemnie Pati :*.
patusiax395 - 23 godz. temu z telefonu komórkowego
Ehh ta korona mam nadzieję, że już niedługo zacznie być normalnie. Chociaż cieszmy się w miarę tego że jest już lepiej niż było. Te paszporty to będą po 14 dniach od daty drugiej szczepionki czy jak to jest?
cotidianae - 20 godz. temu z telefonu komórkowego
Też bym już tego chciała. Rok temu baliśmy się jeszcze podróżować za granicę, w tym roku będziemy już zaszczepieni i zakazen niewiele więc lecimy ;). Tak, dwa tygodnie od drugiej dawki.
slodkadziewczynkaa  - 20/06/2021 23:37:56 z telefonu komórkowego
Ojej niewiem czemu ale lubie zaproszenia , te kartki zawsze są takie ładne . :)
cotidianae - 21/06/2021 7:45:48 z telefonu komórkowego
Ja też bardzo lubię zaproszenia, teraz jest tyle wzorów do wyboru że aż nie wiadomo który piękniejszy :).

Najnowsze wpisy

Znów będziemy się bawić

20/06/2021 22:13:45

Mniam!

17/06/2021 16:06:00

Miłość czuć w powietrzu

14/06/2021 16:28:05

Wesele hej

11/06/2021 22:51:48

W weselnym klimacie

07/06/2021 17:50:25

Czerwiec

01/06/2021 20:56:35

Mniam!

29/05/2021 21:35:07

O mamo!

26/05/2021 21:52:42

Wszystkie wpisy