Photoblog.pl

Załóż konto

Kto szuka - znajduje 

2021/01/17   

Domowy wypiek

« następne   poprzednie »
Domowy wypiek
Powiększenie

 

Witajcie! O ile kilka dni temu mogłam Wam napisać, że mamy śniegu po kolana to obecnie mamy zimę na całego, a śnieg sięga znacznie wyżej. Codziennie zaliczam trening cardio polegający na minimum godzinie odśnieżania ciągiem i czuję się z tego powodu niezmiernie szczęśliwa. Śniadanie po godzince wysiłku na śniegu smakuje o wiele lepiej ;). Na zdjęciu prezentuję nasz domowy pasztet, który powstał przy okazji mniejszej ilości pracy w ferie. Smakuje wszystkim, którzy się nim zajadają więc mały sukces osiągnięty :).

Treningi taneczne trwają w najlepsze. W tym tygodniu wyjątkowo była możliwość wykupienia lekcji z trenerami w weekend z czego z radością skorzystaliśmy. W piątek po treningu zrobiłam sobie porządne, domowe SPA i na sobotę byłam jak nowo narodzona. Rano odśnieżanie (mąż dzielnie mi towarzyszy każdego dnia), później romantyczne śniadanie i chwila wytchnienia. Następnie posprzątaliśmy dom, zrobiliśmy obiad i przyszedł czas wyjeżdżać na trening. Trenowaliśmy długo i intensywnie. Domknęliśmy podstawową choreografię paso doble. Mamy teraz dużo czasu na dopinanie jej wykonania. Oprócz tego ruszyliśmy z rumbą, z którą mimo pozornie wolnego tempa mam dość spore problemy. Wynikają one z moich wrodzonych problemów zdrowotnych, przez które żyję nieco inaczej niż wszyscy. Nigdy jednak nie rozpisywałam się na ten temat i teraz też nie zamierzam tego robić. Po prostu trenuję robiąc swoje i wiem, że osiągnę sukces. Różnica polega na tym, że muszę na niego pracować więcej niż w pełni zdrowe osoby. Szczerze mówiąc te mankamenty wcale mnie nie demotywują. Raz, że mam potężne wsparcie trenerki i męża, a dwa, że ciężko wypracowany sukces smakuje lepiej. Mimo, że Łukasz raz dwa pojął rumbę i dość dobrze sobie w niej radzi ja cieszę się, że muszę więcej trenować  w domu i na sali by być na jego poziomie. Takiego podejścia do życia mnie uczono i dzięki temu z łatwością pokonuję wszystkie życiowe przeszkody. Z duszą wojownika znacznie łatwiej być sportowcem. Następny trening we wtorek, do tego czasu pora na regenerację :).

Wczoraj wieczorem zawitałam do przyjaciółki, z którą nie widziałyśmy się kilka tygodni. Wreszcie był czas na poruszenie wszystkich tematów, które tego wymagały. Jestem wdzięczna, że otacza mnie tyle życzliwych osób, które zawsze znajdą czas by się zobaczyć. Dziś jesteśmy już z mężem po odśnieżaniu, obiadku i lada moment ruszamy w trasę do szwagra i jego rodzinki :D. Ładujemy akumulatory na kolejny tydzień pracy i treningów. Jak tam u Was, trenujecie coś zimą czy jesteście w drużynie leniuszków? Dajcie znać ;).

28 komentarzy
Zarejestruj się teraz, aby skomentować wpis użytkownika cotidianae.
marianfoto  - 21/01/2021 10:04:26
u mnie jeszcze 2 dni takie i po zimie / no byłą już w tym roku i czekam na wiosnę
Photoblog.PRO cotidianae - 21/01/2021 12:28:29 z telefonu komórkowego
To dobrze, że dotarła w porę.
annna97  - 18/01/2021 17:27:03
jak dobrze mieć takie spotkania przyjacielskie <3 też weekend upłynął u mnie pod znakiem przyjaźni :)
Photoblog.PRO cotidianae - 18/01/2021 17:53:03 z telefonu komórkowego
To fakt, a jeszcze lepiej, że całkiem często udaje nam się na nie znaleźć czas ;). Super!
annna97 - 18/01/2021 19:53:42
same cudowne wiadomości :)
Photoblog.PRO cotidianae - 18/01/2021 20:06:16 z telefonu komórkowego
Bardzo dobrze :).
Photoblog.PRO artru  - 17/01/2021 16:16:08
Zawsze byłem aktywny, ale ostatnim czasem strasznie przytyłem. Obecnie mam 95 kg, co przy moim wzroście jest niebywałą nadwagą. Jednak nie przejmuję się tym zbytnio, ponieważ gdy już motywacja jest to nie odpuszczam. W czasach szkolnych ważyłem ponad 120 kg i pewnego dnia wstałem, popatrzyłem. Pomyślałem przed lustrem i w końcu to powiedziałem. "To koniec. Od dzisiaj grubasie zaczynasz odchudzanie". Przez cały rok nie zważając na pogodę, czy stan zdrowia - biegałem. Dzień w dzień jadłem tylko i wyłącznie sałatki Przez cały ten okres nie tknąłem niczego słodkiego, ani tłustego. Od tak zrezygnowałem ze słodkich napoi, kawy, herbaty. Piłem tylko wodę.
To mnie doprowadziło do 120 ---> 65 kg.
Potem przytyłem znowu do 88 i potwórka.
Potem do 92 i powtórka.
Teraz 95... czuję, że czas wyrzeczeń i ćwiczeń powoli nadciąga :D
Pozdrawiam.
- Artru
Photoblog.PRO cotidianae - 17/01/2021 22:24:05 z telefonu komórkowego
Twoja historia jest bardzo ciekawa, dziękuję, że się nią ze mną podzieliłeś. Czyli wychodzi na to, że za każdym razem dopada Cię efekt jojo. Myślałeś o współpracy z dietetykiem? Może mniej restrykcyjna dieta mogła by pomóc utrzymać zdrowo wyglądająca sylwetkę? Trzymam kciuki za powrót do formy, w której będziesz czuł się dobrze sam ze sobą!
Photoblog.PRO artru - 18/01/2021 17:30:49
Nie do końca powiedziałbym, że to efekt jojo. Raczej.. hmm.. robię to z premedytacją :D
Photoblog.PRO cotidianae - 18/01/2021 17:52:37 z telefonu komórkowego
Co masz na myśli?
Photoblog.PRO artru - 18/01/2021 17:54:44
Mam na myśli to, że gdy jestem u szczytu formy to tracę wszelką motywację, by dalej coś ze sobą robić. Nie mam najmniejszej ochoty jakoś przesadnie zdrowo się odżywiać. Wtedy też pozwalam sobie tak naprawdę na wszystko, co tylko mi smakuje. Tyję, tyję, tyję. Gdy uznam, że to wystarczy, znów mam motywację, by coś ze sobą zrobić i zaczynam ostro ćwiczyć i wyrzekać wszystkiego. I tak w kółko :)
Photoblog.PRO cotidianae - 18/01/2021 18:59:41
To niedobrze, że motywacja ustaje. Jeśli mogę doradzić to wtedy warto obrać sobie nowy cel... może nieco bardziej zdrowy niż objadanie się ;).
agnesyox3  - 18/01/2021 8:38:51 z telefonu komórkowego
<3
Photoblog.PRO cotidianae - 18/01/2021 15:50:50
<3.
padholder  - 17/01/2021 23:29:14
my trenujemy mimo zimy i mrozu :)
Photoblog.PRO cotidianae - 18/01/2021 15:50:45
To tak jak my :).
saphirra  - 17/01/2021 14:37:54
Pasztet domowej roboty, aaa! *.*
Photoblog.PRO cotidianae - 17/01/2021 22:20:29 z telefonu komórkowego
Noo, pychota <3.
saphirra - 17/01/2021 22:23:43
<3 <3 <3
Photoblog.PRO cotidianae - 17/01/2021 22:24:22 z telefonu komórkowego
<3 <3 <3.
slodkadziewczynkaa  - 17/01/2021 20:01:40 z telefonu komórkowego
Apetycznie :)
Photoblog.PRO cotidianae - 17/01/2021 22:24:14 z telefonu komórkowego
Dzięki!
patusiax395  - 17/01/2021 16:06:15 z telefonu komórkowego
Wszystko co domowe to najlepsze :) w końcu jest h was prawdziwa zima <3
Photoblog.PRO cotidianae - 17/01/2021 22:21:50 z telefonu komórkowego
Tak jest ;). Białą zimę mamy już całkiem długo :D.
abruniowelove  - 17/01/2021 15:36:29
Wygląda bardzo apetycznie :)
Niestety sporo osób poddaje się gdy tylko pojawiają się jakieś przeszkody.
Ja codziennie mam trening przy zwierzakach :D przerzucanie siana, noszenie wody, dorzucanie świeżej słomy to najlepsze cardio :)
Photoblog.PRO cotidianae - 17/01/2021 22:21:18 z telefonu komórkowego
Bardzo dziękuję. To prawda, wiele osób popełnia ten błąd. Fajnie, że spędzasz aktywnie czas, organizm na pewno to docenia :).
Photoblog.PRO northerka  - 17/01/2021 14:33:37
Domowej roboty najlepszy jest :)
Photoblog.PRO cotidianae - 17/01/2021 22:20:18 z telefonu komórkowego
Też jestem tego zdania :).

Najnowsze wpisy

Młodzi, potężnie szczęśliwi

23/02/2021 21:46:21

Dumna nauczycielka

20/02/2021 17:40:03

Po prostu szczęśliwa

17/02/2021 15:49:50

Ostatków czas

13/02/2021 15:24:09

80

10/02/2021 16:41:44

Spacerowicze

07/02/2021 14:04:39

Na szkoleniu

04/02/2021 14:20:41

Zimowi zakochani

01/02/2021 16:46:49

Wszystkie wpisy