Photoblog.pl

Załóż konto

 

2021/08/19   

 

« następne   poprzednie »

Od zawsze mniej więcej znalem źródło niechęci do dzielenia się z innymi swoimi radościami, zainteresowaniami, tym co lubię itd.
Byłem dość bliski przełamania się i podzielenia się jedną czy dwoma takimi rzeczami z babcią, i to tylko dlatego bo podstawiła mnie pod ścianą


i jezu ale bym zjebał xDD


Babcia niczym się nie różni od matki w większości aspektów. Różnica jest taka, że babcia ma pieniądze przez co czuje, że ma "władzę" nad innymi, więc gra w otwarte karty; matka z kolei jest identyczną manipulatorką, tylko bawi się w bardziej wysublimowane gierki psychologiczne, przez co czułem że to ja wariuję, a nie ona.

Nigdy nigdy przenigdy nie opwiem im o swoich radościach. Wiem jak ich korci, widzę jak ich wręcz skręca, że nie wiedzą nic o moim życiu osobistym; podpytują się, snują domysły którym ani nie zaprzeczam ani nie potwierdzam; nawet probują być milsi, przez co mnie wewnętrznie skręca, zawsze chciałem aby tak było ale wiem jacy kurwa są, zmięknę i wróci wszystko do "normalności". Ale kto wie, może jak ich potrzymam w tym stanie jeszcze kilka lat, przyzwyczają się do tego "nawyku" to kto wie, może stanie się ich to nową twarzą.
Jednak i tak będą się wypierać wszystkiego co zrobili. Ostatnio była śmieszna sytuacja, dowiedzieli się o moim rozjebanym nadgarstku, tym, który zjebałem sobie 12 lat temu próbując dogonić ojca na rolkach, bo uciekał przede mną i podjudzał, abym jechał szybciej, bo się wlokę, przez co z impetem wyjebałem sie na asfalt, mając na dloniach tylko rekawiczki rowerowe [nie jestem pewien co do reszty ochraniaczy, mogłem je mieć na sobie, a może nie, nie pamiętam]. coś sobie zrobiłem z tą ręką, bolała w huj, nie mogłem ją ruszać do końca, ale ojciec stwierdził, że to tylko stłuczenie i mi przejdzie, nie trzeba iść do lekarza ani nic, tylko do szkoły chodziłem z ręką przewiązaną przez szyję, nie byłem w stanie za bardzo pisać przez tydzień, może dwa. Od tamtego momentu zawsze mi coś strzyka w nadgarstku jak nim ruszam, nie jakoś mocno, ale czuję różnice w porównaniu z drugą ręką. Normalnie nie byłoby nawet takiego problemu, bo na codzien to jakoś nie przeszkadza, tylko mój niefart jest taki, że zawsze byłem zafascynowany sztuką, rysunkiem, chciałem pójść tą ścieżką zawodu i nawet mi się udało! Ale nie sądziłem że ręka będzie coraz bardziej boleć im dłużej pracowałem i wpadać w spazmy odrętwienia i bólu sprawiający, że nie mogę nawet ścisnąć piórka, odbierając jakąkolwiek radość z tego, co robię. Bo widzicie, rysunek to nie tylko przyjemność z patrzenia, jak coś ładnego wychodzi na ekranie, ale też satysfakcja z tych płynnych ruchów ręką, tworzeniem tych kresek i punktów. A to w obecnym stanie nie sprawia jakiejkolwiek satysfakcji, a nawet przynosi ból.
No ale huj z tym. Teraz, po latach, nareszcie poszedłem z tym do lekarza, bo będąc świeżo po szkole miałem problemy z uzyskaniem ubezpieczenia zdrowotnego [z tego co wiem, to dorosłe dzieci mogą się podczepić pod ubezpieczenia rodzica gdy ma stałą pracę, ale skoro o tym wspominam to chyba wiecie czemu nie moglem tego zrobić :) oni sami byli podczepieni pod kurwa zakład cioci a mnie opierdalali że nie mogę sobie poradzić xD], no i tak wyszło, że rodzicie się o tym dowiedzieli ale nie będę się zgłębiał w szczegóły, a matka... Opierdoliła mnie, czemu im wcześniej o tym nie powiedziałem skoro tak mnie boli ten nadgarstek xD że coś by zrobili z tym gdyby wiedzieli xDD że czemu nie chodziłem do lekarzy wcześniej sam skoro miałem ubezpieczenie xDDD i że to w ogóle moja wina xDDDD
To czemu te kurwy nie wysłały mnie od razu na prześwietlenie po wypadku gdy byłem tylko nastolatkiem, tym bardziej że chodzi o dominującą rękę?? Ojciec mi wmawiał i pocieszał, że nie trzeba, że samo przejdzie, bo u niego na wsi zawsze tak się robiło prawda xD jeszcze się wyparli tego, że chodziłem z przewiązaną ręką i kłamię xD Jeszcze mnie pocieszyli, że po tylu latach to już gówno zrobię z tą ręką, fajnie. Jeszcze ochodząc lekko od tematu, mniej więcej w tamtym okresie miałem inny wypadek, gdzie szykując się do szkoły jakoś niefortunnie stłuczyłem sobie palec u nogi tak, że się złamał, zwichnął, nie wiem, bo też do lekarza ze mną nie poszli xDD wydaje mi się że to było przed nagdarskiem. Rodzice darli na mnie japę z półtorej godziny, że chce się wywinąć od szkoły, że symuluje, a gdy do nich w końcu dotarlo, to :pozwolili" mi zostać w domu. a gulę na palcu nadal mam, dobrze że niewidoczną.


Czemu mnie natchnęło aby teraz o tym pisać? Telefon w spirawie nadgarstka dostałem może 1.5 tyg. temu. Poza ojebką matka próbowała brzmieć z troską, że """'gdyby"""" wiedzieli, to by coś z tym zrobili, nie?
2 dni temu napisał do mnie brat, że się wyprowadza, że nie może tak dłużej, bo ostatnio się rozchorował i miał zawroty głowy, a rodzice do niego tak samo z ryjem jak do mnie kiedyś, że chce się wywinąć od pracy, że ostatnio był chory i że symuluje, i darli na niego ryja, i brat ponoć tak się na nich wydarł jak nigdy xD A oni się kurwa dziwią że nic nie mówimy gdy cokolwiek nam się coś dzieje? Po co, skoro i tak jest to lekceważone, a nawet złoszczą się na nas że nie wiem, dopuściliśmy do tego ż coś nam się stało.




Anyway teraz jest zdecydowanie lepiej z moim trust issues, przynajmniej jeżeli chodzi o kilku ludków, i jeżeli trafi mi się jeszcze kiedyś taki ludek, któremu szczerze zaufam i mnie nie będzie traktował jak chusteczka jednorazowego użytku, to fajnie byłoby razem sobie żyć i mieć wyjebane, a ich zostawić w pizdu i urwać kontakt na dobre, bo chyba nie ma większej kary niż samotność, a szczęśliwe życie byłoby najlepszym rewanżem. Zwłaszcza dla ludzi, który potrafili tak z dupy powiedzieć, podczas gdy wykonujesz obowiązki domowe, że na pewno ożenisz się z jakąś kurwą i że jesteś taką pizdą, że będzie cię napierdalać

Brak komentarzy

Najnowsze wpisy

Wpis cinere0

 

Wpis cinere0

 

Wpis cinere0

 

empty prayer

 

Wpis cinere0

 

Wpis cinere0

 

Wpis cinere0

 

Wpis cinere0

 

Wszystkie wpisy