>
photoblog.pl
Załóż konto
Dodane 6 GRUDNIA 2025
222
Dodano: 6 GRUDNIA 2025

06.12.2025

Dziś jest 6 grudnia 2025 roku, mikołajki, a ja siedzę przy kuchennym stole z dużym kubkiem gorącej kawy obok. Za oknem powoli zapada grudniowy zmierzch, ale w mieszkaniu jest ciepło i przytulnie. Radek właśnie nalewa sobie drugą filiżankę i uśmiecha się do mnie z tym swoim spokojem, który potrafi rozproszyć nawet najbardziej szare myśli. To taka zwyczajna, sobotnia chwila, a jednak wyjątkowa - może przez zapach świeżo zmielonej kawy, a może przez to, że po raz pierwszy od dawna naprawdę czuję, że mogę się zatrzymać i pomyśleć o tym, co przede mną.

Rozmawiamy dziś głównie o planach na następny rok. Oboje mamy wielką nadzieję, że będzie łaskawszy niż ten, który właśnie dobiega końca, zwłaszcza jeśli chodzi o pogodę. Tegoroczna wiosna i lato były wyjątkowo paskudne - deszczowe, chłodne, kapryśne. Pamiętam te pierwsze majowe dni, kiedy zamiast zapachu kwitnących drzew czułam tylko wilgotne, zimne powietrze i słyszałam nieustanny szum kropli uderzających o parapet. A potem przyszło lato, które wcale nie wyglądało jak lato. Parasole, kalosze i swetry towarzyszyły nam zdecydowanie częściej niż krem do opalania i letnie sukienki.

Nic dziwnego, że oboje marzymy, by przyszły rok był cieplejszy, bardziej słoneczny i po prostu pogodniejszy. I nie chodzi tylko o nasze samopoczucie, choć wiadomo, że słońce potrafi zdziałać cuda. Chodzi też o to, że w przyszłą wiosnę musimy w końcu porządnie zająć się działką ogrodniczą. Cały ten rok praktycznie ją zaniedbywaliśmy - nie z lenistwa, ale z pogody, która skutecznie utrudniała cokolwiek.

Opowiadam Radkowi, jak chciałabym w przyszłym roku zasadzić więcej ziół. Marzy mi się mały zielnik pełen bazylii, mięty, oregano i tymianku, taki, który pachniałby latem nawet w najchłodniejsze dni. On z kolei snuje plany o pomidorach - podobno tym razem wybierze bardziej odporne odmiany, żeby nie powtórzyła się tegoroczna katastrofa, kiedy to połowa krzaczków zmarniała, zanim na dobre urosły. Razem myślimy też o małym miejscu do odpoczynku: może drewniana ławka, może hamak, w którym można się schować z książką w dłoni.

Śmiejemy się, że robimy te same plany co roku, ale gdzieś w środku oboje wierzymy, że tym razem będzie inaczej. Że przyjdzie taka wiosna, jak trzeba - ciepła, słoneczna, pachnąca, że lato przyniesie długie, jasne wieczory, a działka w końcu odżyje tak, jak powinna. Może w tym właśnie jest urok grudniowych rozmów - są jak szkic marzeń, zapisany na spokojnie przy kawie, kiedy nic jeszcze nie stoi na przeszkodzie, by wierzyć, że wszystko się uda.

Kiedy Radek opowiada o swoich pomysłach, patrzę na niego i czuję, że niezależnie od tego, jaka będzie pogoda, i tak damy sobie radę. Bo najważniejsze, że jesteśmy razem - dzisiaj, w mikołajki, i przez cały ten przyszły, miejmy nadzieję, lepszy rok.

Komentarze

Photoblog.PRO odcienfioletu Miłych mikołajek i dobrego wieczoru Kasiu :)
06/12/2025 17:36:19
Photoblog.PRO cieniolubna Dzięki, wzajemnie! Miłego wieczoru. :)
06/12/2025 17:37:39
Info

Tylko obserwowani przez użytkownika cieniolubna
mogą komentować na tym fotoblogu.

Informacje o cieniolubna


Inni zdjęcia: Instrukcja czy faktura? ezekh114Cyranka slaw300:) ns35:) ns35W trasie milionvoicesinmysoulIdk downwardspiralKoniec drogi pamietnikpotwora16.1.26 rena1ch4nJuż Brat nie cofniesz czasu. xciemna201-PIESTRZEC, pow. buski, woj. manekin1