>
w ciszy która przysypia na parapetach
ona dotyka światła ukrytego w jego dłoniach
przy choince drżą cienie
jakby chciały szeptać o dawnych zimach
jej myśli krążą nad stołem
jak niewidzialne ptaki szukające ciepła
w jego uśmiechu znajduje drogę powrotną
do miejsc których nigdy nie nazwała domem
noc rodzi się powoli
a ona czuje jak jej serce otwiera się jak okno
śnieg zagarnia świat
a oni zostają
w małej wyspie bliskości
ona słucha jego oddechu
jakby był jedyną kolędą którą pamięta
i wie
że w tej chwili
wszystko jest dokładnie tam gdzie powinno być
Tylko obserwowani przez użytkownika cieniolubna
mogą komentować na tym fotoblogu.