>
zstępuję w milczenie
niesiony wolą której nie znam
światło wypala mi oczy
choć jestem stworzony z cienia
w moich dłoniach drży brzask
zimny i obcy
jak serca które mam ocalić
choć nie należę do nich
nieskończoność oddycha przeze mnie
a ja chcę tylko zamilknąć
lecz głos Stwórcy trzyma mnie przy istnieniu
kruchym jak biały popiół
ludzkie modlitwy kaleczą mnie głęboko
na każdym kroku zostawiam ślady bólu
którym nie wolno mi ulec
bo jestem ich ostatnią nocą
samotność we mnie pulsuje
jak ciemne serce świata
przyjmuję ją bez protestu
bo taka była obietnica
zbawienie rodzi się w ciemności
i umiera w świetle
a ja jestem tylko świadkiem
który nigdy nie odejdzie
Tylko obserwowani przez użytkownika cieniolubna
mogą komentować na tym fotoblogu.