>
na pustym skrzyżowaniu nocy
kobieta stoi bez imienia
słucha jak ciemność oddycha
jej dłonie drżą
jakby trzymały niewidzialny ciężar
którego nikt nie chce unieść
a ona nie potrafi porzucić
w rozbitych lustrach wspomnień
szuka ścieżki
która nie boli
nie znajduje żadnej
samotność wpełza jej pod skórę
zimna jak porzucone słowa
których nikt nie wypowiedział
każdy krok jest pytaniem
każda odpowiedź pęka w jej gardle
nic nie prowadzi naprzód
nic nie pozwala zawrócić
więc stoi
milcząca
jak własny cień
czekając aż noc zdecyduje za nią
choć wie że noc nie decyduje nigdy
Tylko obserwowani przez użytkownika cieniolubna
mogą komentować na tym fotoblogu.