Photoblog.pl

Załóż konto

Sernik :(

Sernik :(

Wczorajszy dzień całkiem okej, ale musiałam zjeść kawałek sernika, który zostawiła moja mama. Musialam, nie musiałam, ale nie lubię wyrzucać jedzenia.

 

Bilans:

- sałatka owocowa (winogron, 1/2 jabłka, 30g banana i 10 borówek), kawa waniliowa z mlekiem,

- kawa z mlekiem,

- zupa tajska (z firmy pan pomidor) + trzy grzanki z awokado, kawa z mlekiem,

- serek wiejski lekki + sernik.

 

Dzisiaj będzie lepiej i mniej, dodatkowo szykują się dwie godziny treningu

3

3

Wzięłam wczoraj dulcobis i musiałam wziąć dzisiaj UŻ... nie wiedziałam, ze to aż tak mocno działa :( na diecie wege po zjedzeniu dużej ilości fasoli lub ciecierzycy złe się czuje.

 

Bilans:

-kawa z mlekiem orzechowa x3,

- jabłko,

- wegański kotlet (Burger) z sałatą, pomidorem, cebulą, ogórkiem i grzankami, dressing

- bułka maślana + pół gruszki

- dwa wafle ryżowe z masłem orzechowym i bananem.

 

Aktywność:

-6500 kroków :( bardzo marnie, ale dzisiaj planuje dwie godziny fitnessu, stepy i body shape, jeśli moje problemy ustąpią.

 

Dzisiaj przyjeżdża moja mama z siostrą, ale fajnie :)

2

2

Szlam wczoraj do pracy jak na ścięcie - dosłownie. Przeżyłam, teraz przeżyć dzisiaj i jutro środa, połowa tygodnia..

 

Bilans:

-kawa z mlekiem,

-smoothie zielone, dwa jabłka, kawa z mlekiem,

-Burger wegański (sam kotlet) + sałata, pomidorki, sos duński, kawa z mlekiem,

- trochę paluszków solonych,

-twarożek grani, maliny, siemię lniane, płatki cynamonowe,

- dwa wafle ryżowe z masłem orzechowym i bananem,

 

Aktywność:

-5000 kroków,

- godzina aerobow na siłowni.

 

Pada deszcz, kocham takie dni spędzać w łóżku i spać :)

1

1

Jestem na siebie taka zła. Waga podniosła się z 57 do 57.8... Mogło się tak stać dosłownie przez garść paluszków solonych? Przecież i tak mój bilans nie przekracza 1500 kcal :<

 

Bilans (12.05)

- 1/2 omleta (1/2 jajka, 20g odżywki białkowej, budyń (10g), proszek do pieczenia, mąka kukurydziana) z łyżka twarożku grani i malinami, masłem orzechowym i bananem + kawa z mlekiem,

-100 ml smoothie jagodowego + kawa z mlekiem,

- zupa paprykowo-ciecierzycowa z łyżka fasoli czerwonej z puszki i 2 łyżkami ciecierzycy, grzanka z hummusem paprykowym

- dwa wafle ryżowe z masłem orzechowym i bananem,

- trochę paluszków solonych i czekolady (://///)

 

Aktywność:

-5000 kroków,

-2 godziny treningu aerobowego na siłowni...

 

Dzisiaj będzie lepiej :( Nie mam ochoty na jedzenie przez to wszystko.

Powroty

Powroty

Kiedyś tu byłam bardzo intensywnie. Połowę (a na pewno dobre kilka lat) życia spędziłam tutaj. Pod różnymi nazwami, z różną wagą... Pamiętam czasy, gdy mogłam przeglądać fbl obserwowanych osób całymi dniami i brakowało czasu, tyle tu było odchudzających się dziewczyn. Nie powiem, że zaczynam, bo nie zaczynam i mam za sobą już sporo zrzuconych kilogramów, ale powiedzmy, że wracam. Waga największa 70kg, waga obecna 57kg, wymiary wrzucę innym razem.

 

Bilans:

-1/2 jogurtu greckiego 0%, mrożone maliny, płatki kukurydziane, orzeszki ziemne i żurawina + kawa waniliowa z mlekiem 1.5%,

-jabłko +black 0,

-kawa waniliowa z mlekiem 1.5%,

- pieczone ziemniaki z piekarnika, groszek i kalafior, łyżeczka sałatki coleslaw, sos meksykański + kawa waniliowa z mlekiem,

-budyń na mleku sojowym niesłodzonymi, masło orzechowe, płatki cynamonowe lubella (30g), gruszka, herbata vix,

 

Aktywność: 11000 kroków

 

Ponadto, to mój 6 dzień bez słodyczy i 85 dzień bez mięsa.