Znalazłem w końcu zdjęcia Fredzia..xD
Od rana sprzątanie, później Świdnica z tatą i szybkie zakupy a następnie odwiedziny rodziny która zostanie chyba do niedzieli.
A miałem zamiar poważnie porozmawiać z rodzicami na temat następnej fredy..
Kolejny dzień szukam aparatu i jak na razie nic nie ma..
I nadal nie wiem czy kupować coś na ten sezon czy może pomęczyć się ostatni rok z bratem. I tato obiecał że jak zdam kat. A to nawet dołoży mi kasę na coś 'większego;..;D
Idę przechodzić od nowa Mirror's Edge... A jutro może pójdę z kuzynką na sanki.. zobaczymy..;D