Photoblog.pl

Załóż konto

This is fucking dream 

2010/12/30   

 

« następne   poprzednie »
  

Zawsze, przez całe moje 17letnie życie myślałam, że przyjaźń to coś wyjątkowego. Coś co jest bezwarunkowe, bezgraniczne i może silniejsze niż miłość.

Zawsze, przez całe moje 17letnie życie spotykałam ludzi, których uważałam za przyjaciół. Dawałam im część siebie i nie chciałam brać nic w zamian, bo nie lubie być komuś dłużna.

Zawsze, przez całe moje 17letnie życie starałam się, cholernie się starałam gdziekolwiek dopasować, znaleźć swoje miejsce.

Zawsze, przez całe moje 17letnie życie czułam to, co się czuje za każdym razem gdy się zostaje zdradzonym/zranionym/zniszczonym przez 'przyjaciela'

Zawsze, przez całe moje 17letnie życie miałam nadzieje, że pewnego dnia spotkam ludzi, którym będę mogła zaufać, których będę mogła męczyć swoimi wadami - wzamian za znoszenie ich wad, którzy nie będą w stosunku do mnie wredni, tak jak osoby, które poznałam w gimnazjum i które sa powodem mojej zajebiście niskiej samooceny.

 

A teraz fakty.

Przyjaźń nie jest silniejsza od miłości. Nigdy w to nie uwierzę. Nie jest też wyjątkowa, bezwarunkowa i bezgraniczna.

Przyjaciele, których spotykałam nie byli chyba dobrymi kandydatami, nie mówię o wszystkich, ale o znacznej więkości. Jaki przykład przyjaźni miałam? Stale w moim życiu widziałam brak szacunku, oszczerstwa, kłamstwa i różne ciekawe rzeczy. Przez całe dzieciństwo nie pamiętam ani jednej dobrej rzeczy.

Starałam się, naprawdę się starałam. Próbowałam się zmieniac - jak radzili mi inni, którzy na marginesie powinni zacząć od siebie, próbowałam się dopasować, robiąc coś wbrew sobie. Próbowałam znaleźć miejsce, z którego nigdy nie będe chciała uciekać. Ale do tej pory tego nie znalazłam

Poraz kolejny się zawiodłam. Czuje się bardzo zraniona, bo nigdy, przenigdy, nie spodziewałam się, że usłyszę takie słowa (zobaczę). To mi pokazuje tylko tyle, że nie warto się otwierać. Nie warto niczego dawać. Po co?

 

Każdy ma wady, nikt nie jest idealny. Tak, ja też i się do nich w 100% przyznaje. Mam niska samoocenę, powtarzam, ze jestem brzydka, gruba, głupia, ale staram się to cały czas zmienić. Potrafię płakac bez powodu, użalam się nad sobą. Wkurzam ludzi, nie zawsze mówię to co myślę i nie jestem asertywna. Ale po paru dniach, już paru dniach, się chociaż troszke zna ta osobę, wie się, że jesli ona ma skłonności do dramatyzowania, to dobra, spoko, niech się wygada, a potem porozmawiamy na spokojnie jak ochłonie. Ale nie, lepiej zachować się wrednie. Cóż się spodziewać, jesteśmy ludźmi.

 

Spodziewam się tego, że jak to opublikuje, to połowa osób się na mnie obrazi tudzież mnie zablokuje, a druga połowa nie mam pojęcia co zrobi.

 

Po prostu czułam głęboką potrzebe, żeby wreszcie powiedzieć zdanie, które dzisiaj zobaczyłam.

 

Gdybyście mnie naprawdę znali...

  • wiedzielibyście, że nie jest mi tak łatwo. Że nie jest łatwo myśleć o sobie w samych superlatywach, podczas gdy całe dzieciństwo wam powtarzano, że jesteście grubi, brzydcy, głupi i nie nadajecie się do niczego
  • wiedzielibyście, że wcale nie mam lepszej sytuacji. Pieniądze daje mi mama, głównie wynagradzając braki uczucia, ale to nie jest sposób. Wcale nie mam więcej kasy niż inni. Moja mama ma trzy różne kretyty, mamy zadłużone mieszkanie, a o reszcie nie będę wspominać, bo i tak nikogo nie przekonam. To ja kombinuje, piszę prace i odrabiam lekcje za innych żeby mieć trochę kasy. Każdy ma tyle, na ile sobie zapracuje.
  • wiedzielibyście, że nienawidzę jak ktoś jest w stosunku do mnie wredny i arogancki i nie lubie tych różnych metafor. Po prostu to mnie wkurza i rani zarazem
  • wiedzielibyście, że czasami potrzebuje się wygadać, ale po chwili mi przechodzi i nie trzeba od razu mnie atakowac, ale przeczekać
  • wiedzielibyście, że zrobiłabym wszystko co w mojej mocy, żeby odwiedzić wszystkich, wyprzytulać i wyściskać. Że gdybym miała chociaż trochę więcej kasy, to bym przyjechała nawet na parę godzin.
  • wiedzielibyście milion innych rzeczy, o których nie macie pojęcia i o których nigdy się nie dowiecie, gdyż już nie mam zamiaru się otwierać przed ludźmi.

 

 

 

Rozważałam usunięcie facebooka, twittera, photobloga i innych stron, ale na razie się z tym wstrzymam.

 

Życzę więc wszystkim szczesliwego Nowego Roku, miłości, przyjaźni, postanowień, dążenia do celu i spełnienia marzeń.

To tyle.

 

Brak komentarzy
Zarejestruj się teraz, aby skomentować wpis użytkownika benomaniaczka.

Najnowsze wpisy

Wpis benomaniaczka

17/03/2011 20:48:04

Wpis benomaniaczka

30/12/2010 23:01:58

end of the beginning

27/12/2010 16:46:22

Takie Beniątko

24/11/2010 20:11:34

Wpis benomaniaczka

22/08/2010 18:24:38

^^

24/07/2010 0:28:22

Marsi!

11/06/2010 17:58:03

!

08/04/2010 1:10:45

Wszystkie wpisy