photoblog.pl
Załóż konto
Dodano: 15 CZERWCA 2024

61.

Mama budzi mnie kilka minut po czwartej, żebyśmy mogły się pożegnać. Cieszę się, że zostaję sama i jest mi przykro, że zostaję sama, równocześnie. Już nie mogę zasnąć, oglądam plamę światła na ścianie, rzucaną przez wschodzące słońce. Wolę zachody, najbardziej lubię je oglądać nad morzem. Jest w tym jakaś magia, jak w padającym śniegu.

 

Przed siódmą wychodzimy z Kacprem na spacer, miasto jest jeszcze puste. Kupujemy żelki, Kacper kupuje mi bukiet piwonii, ot tak. Patrz mamo, wyglądają jak małe planety. Mieliśmy iść obejrzeć mecz koszykówki, ale jestem zbyt obolała. Może za rok. Zawsze umiałam czekać niedorzecznie długo, chociaż ostatnio jest coraz ciężej. Kiedyś niesprawiedliwość sprawiała, że byłam zdezorientowana, ale pogodzona. Teraz rodzi we mnie bunt. To się skończy strasznie, strasznie źle.

 

Leżę w wannie, woda jest bardzo niebieska i bardzo gorąca, dysonans poznawczy. Słucham, jak Z. gra mi na gitarze, zamykam oczy. Świat jest jakiś brzydki, a ja chcę tylko słuchać. Mógłby spaść deszcz. 

 

Patrzę na płatek śniegu na nadgarstku. Znika, kiedy wkładam rękę pod wodę. Chciałabym zrobić sobie kolejny tatuaż.

Komentarze

Photoblog.PRO atana @padholder spadochron się nie otworzył ;)
16/06/2024 17:29:07
Photoblog.PRO padholder co z ręką ?
16/06/2024 16:19:03
Photoblog.PRO atana @greif och nie :) Chcę motyw z "Małego Księcia".
15/06/2024 18:55:31
greif Nieznikający płatek śniegu tym kolejnym tatuażem?
15/06/2024 18:34:46