Photoblog.pl

Załóż konto

Czarne płótno.

Wyświetleń: 434

Moje łzy nie były nawet słone.

Stoi tak od kilku tygodni, jeśli nie miesięcy. Nie jestem w stanie go zagospodarować, przelać siebie. Każdy pomysł wydaje się być błahy, średnio ciekawy, mało angażujący. Boję się, że efekt końcowy nie będzie zadowalający - więc stoi i czeka. Mogłabym spróbować, a jeśli pomysł uznam za zbyt małostkowy, zamaluję całość i zacznę od nowa.

Ale to już nie będzie ten sam czarny, to nie będzie to samo płótno.

Więc stoi. Patrzy na mnie codziennie, a ja na nie.

Myślałam nad złotem, zielenią, może błękitem - bo z czarnym wszystko gra, ale równie dobrze może go przytłoczyć zbytnia ilość barw. Chęć przekazu może minąć się z wizualną koncepcją.

2022 testuje mnie od samego początku.

Może po prostu zostawię w spokoju czarne płótno. Może jest dobrze tak jak jest. Może za bardzo chcę coś namalować, zakryć czarną otchłań, toń ciszy. Może już nie potrafię malować, a moje dzieła są zbyt odtwórcze?

Kupiłam czarne płótno. Czy to aż nie zbyt ugodowe? Może postawię na środku białą kropkę i każę światu zgadywać jaka jest koncepcja, a jeśli jakaś chwyci mnie za serce, uznam, że taki właśnie był plan. Że to smutek, radość, góry i morze. Szum wiatru, las i grzyby jesienią. Szukaj w tym czego chcesz, ale dla mnie to już zawsze będzie tylko czarne płótno, mówiące wszystko i nic.

Niedawno usłyszałam, że sztuka nowoczesna jest głupia. Że nie mówi nic, a jedynie głośno krzyczy: "Patrz na mnie! Nie musisz mnie rozumieć, masz mnie kupić!".

Że sztuką są realistyczne obrazy niczym pocztówki - landszafty - kurwa mać. Uważam, że sztuka to to co gra Ci w sercu. Sztuką również można nazwać codzienne radzenie sobie z rzeczywistością. Z jaką gracją dziś manewrujesz między lukami prawnymi. Szukasz jedynie spokoju, a ostatecznie znów zderzasz się ze ścianą.

Ale - mam czarne płótno i nie mogę go zrozumieć.

Zarejestruj się teraz, aby skomentować wpis użytkownika arestezatenaz.
jesi Przeczytałam kilka wpisów, i tak sobie myśle… chciala bym przeczytać książkę Twojego autorstwa, podoba mi się Twój styl. Życzę Ci miłego dnia : ) ps i co z tym płótnem?
15/03/2022 12:19:20
arestezatenaz Dziękuję Ci pięknie za miłe słowa. Możesz wierzyć lub nie, ale miałam kilka podejść do napisania swojej książki. Wciąż ten temat wisi w powietrzu i mam go z tyłu głowy. Być może kiedyś stanie się rzeczywistością. Z pewnością będzie to moje dopieszczone w każdym calu dziecko.
Płótno wciąż stoi nieruszone, ale chyba zaczynam się do niego przekonywać. Ostatnio słabo u mnie z decyzyjnością.
17/03/2022 23:25:20