Photoblog.pl

Załóż konto

 

2011/04/04   

 

« następne   poprzednie »

Cześć :)

WIem, że długa ta notka, ale to wprowadzenie do mojego obecnego życia, ona jest i tak zmodyfikowana i skrócona ;)Miłego czytania

Założyłam tego photobloga po to żeby nikt nie wiedział kim jestem. Chce mieć swój internetowy pamiętnik, może nie pamiętnik, ale chce tu pisać o wydarzeniach z mojego życia, o tym co się akutualnie u mnie dzieje, a dzieje się dużo. Mam swojego photobloga, na którym się ujawniam normalnie. Na tym profil nie zaproszę do znajomych moich znajomych,( wiem masło maślane...) ale to dlatego, że chcę tego fbl prowadzić dla siebie, nie dla innych. Nie chcę żeby ludzi których znam wiedzieli wszytskiego z mojego życia. Wiem, mogę sobie założyć hasło, ale są jednak takie rzeczy z którymi chcę się podzielić z osobami które znam. Nie wiem, może tego photobloga nikt nie znajdzie i nie przeczyta żadnej notki. Ważne jednak dla mnie jest to, że ja mogę tu pisać bez obaw, że osoby które chcą mi ''dokopać'' i ''obrobić dupe'' wykorzystają to przeciwko mnie, przy pierwszej lepszej okazji.

 

Moje życie było spokojne i ustatkowane, do chwili kiedy poznałam jego. Znałam go już dłużej ale dopiero teraz zorientowałam się, że coś ma w sobie a to coś mnie cholernie pociąga. On na początku tak samo mówił o mnie. Dużo rozmawialiśmy, pisaliśmy, mieliśmy wspólne tematy, wspólnych przyjaciół, powstała fajna ekipa. Cieszyłam się z tego, bo teraz mam 17 lat i chcę mieć co wspominać za jakiś tam czas. Wszystko zmierzało ku dobremu. Pewnego wieczora mielismy iść na imprezę- poszliśmy. Przed wejściem powiedzieliśmy sobie, że nam na sobie zależy. Ja bawiłam się średnio, on lepiej. Było tam dużo jego znajomych. Była tam nasza cała ekipa ( liczy ona 6 osób )

Nawet nie wiem kiedy on a on ma na imię Paweł, wypił %. Upił się. Musieliśmy już wychodzić, poszliśmy całą ekipą. Ja spałam u Zuzy, i wszyscy poszli nas odprowadzić żebyśmy nie szły same... on nie umiał utrzymać się na nogach. Tomek poprosił abym go prowadziła, zgodziłam się, ale wcześniej Paweł zauważył że jestem na niego zła ( o % ) miał na telefonie ustawione moje zdjęcie, a dzwoniła wtedy akurat do niego Mama i mu powiedziałam, że może je usunąć.

Odprowadzili nas, pożegnaliśmy się. Nastał następny dzień, obudziłam się u Zuzy, i myślałam dużo o tym że może to jednak on się obraził i ja nie powinnam miec mu niczego za złe. Wróciłam do domu, o wiadomośc od niego. A wcześniej ja, Asia, Esti i Zuza byłyśmy w Macku na kawie i mówiłam tam że napisze do niego i mu powiem że żartowałam wczoraj ze wszytskim, bo w sumie ja też do końca trzeźwa nie byłam. No ale on napisał pierwszy, napisał mi że musi mi coś powiedzieć bo ta impreza dużo zmieniła, ucieszyłam się, bo myślałam że chodzi mu o to żebyśmy byli w końcu razem! ( Miałam na uwadze to co mi mówił przed wejściem, jak mu zalezy i wgl ) Ale on napisał mi i to na GG że nic do mnie nie czuje... Wtdy ja czułam sie strasznie nie wiedziałam co mam ze sobą zrobić. Następnego dnia powiedziałam o wszytskim Esti, Asi i Zuzie.. też nie wiedziały o co kaman. Est po obiedzie jechała do swpjego chłopaka Tomka, a zarazem mojego przyjaciela i przyjaciela Pawła. Paweł i Tomek mieszkają blisko siebie, później jednak okazało się że to Paweł zaprasza nas wszytskich całą 6 do siebie, nie wiedziałam co mam zrobić, ale stwierdziłam ze pogadam z nim i się może pogodzimy. Pojechałam do niego, poprosiłam go do pokoju i zaczęliśmy gadać, powiedziałam mu jak mi zalezy, popłakałam się nawet, daliśmy sobie szanse. W marcu jechałam klasowo na 6 dniowy wyjazd na narty, czyli ja , Esti i Zuza. Chłopacy do nas dojechali w połowie, bo oni nie są z naszej szkoły i 2giego dnia ich pobytu wypiliśmy troche... kiedy już był tzw. luz stwierdziłam, żę chcę iść na spacer ( Góry, ciemno, zimno, mokro -.-) no i Paweł poszedł ze mną, i gadaliśmy gadaliśmy i w końcu zeszliśmy na nasz temat, i oboje ustaliliśmy że dajemy sobie trochę więcej czasu, że między nami będzie tylko przyjaźń póki co. Wróciliśmy, i później przy wszystkich kiedy wszyscy już byli w sumie w stanie ogłupienia kompletnego przez % pocałowaliśmy sie... dopiero po powrocie o tym pogadaliśmy... ale ncizego to nie zmieniło. Okazało się że właśnie ta Marta powiedziała na mnie plotkę, że się z kimś całowałam na tej całkiem 1wszej imprezie , Paweł uwierzył jej , nie mnie. Ona to wymyśliła po to żeby mi go odbić, ja już nie miałam siły się o niego starać, walczyć. Olałam to. Teraz byliśmy razem wszyscy w tym Marta u Pawła, i widziałam ich widok. Nie mogłam znieść jej obecności, tymbardziej że ona mnie zna ponad 6 lat, i wiedziała że na Pawle mi zależy mimo to... ona miała swojego chłopaka była z nim 1,5 roku i zerwała.. dla Pawła? Nie mogę sobie teraz tego poukładać, wiem że dlaej do PAwła coś czuję, jednak wmawiam sobie że nie. Z nim rozmawiałam okłamałam go, że mam też kogoś żeby nie myślał że sama jestem teraz kiedy on jest z nią... nie wiem co dalej. Chcę się troche od niego odizolować na jakiś czas moze tydzień, może dwa myślę że kiedy nie bedę go widzieć, to mi przejdzie choć troche, może się zakocham w kimś innym ?

 

Dzisiejszy dzień bardzo pozytywny, miłe popołudnie z Esti i Zuzią w parku na rowerach ;)

5 komentarzy
amf4user  - 14/06/2011 1:23:41
różnica miedzy przyjaciółmi,a przyjaciółkami jest taka, że kobieta potrafi odbić przyjaciółce chłopaka, natomiast koleś nie zrobi tego swojego przyjacielowi, czyli nie odbije kobiety. (;
betteroffalone  - 22/05/2011 22:37:01
a ja po przeczytaniu tego twierdze ze jak go naprawde kochasz..to łatwo Ci nie przejdzie..
elprincipito - 09/05/2011 21:11:13
i ja :D
ciur5dziur  - 09/05/2011 19:24:32
ja tez
etyda  - 21/04/2011 8:21:25
ja mogę zrobić Ci sesję. ;D

Najnowsze wpisy

Wpis anonimowa1

04/04/2011 20:04:11