Photoblog.pl

Załóż konto

.:ByPrzeżyćIToCoByloICoBędzie:. 

2011/08/07   

[*][*]

« następne   poprzednie »
[*][*]

7 sierpnia.


Minął rok. Rok od momentu kiedy jedna chwila zmieniła tak wiele.

Nie mogę w to uwierzyć. Tęsknię za Wami tak mocno ale nie może dojść do mojej głowy że już tak dawno Was nie widziałam!
Już od kilku dni po głowie chodzą mi tylko jedne myśli - co było rok temu? o czym z Wami rozmawiałam? co planowałyśmy?
Przecież pamiętam wszystko jakby to było wczoraj...
Pamiętam jak 3 sierpnia pokazywałam Agacie moje studenckie mieszkanie i jak planowałyśmy imprezy, które będziemy tam robić.
Pamiętam jak 5 sierpnia rozmawiałam z Werą u Kingi na grillu, jak mówiła mi o swoich nowych decyzjach, była taka szczęśliwa.
Pamiętam jak 6 sierpnia pisałam z Kiną, kiedy były już na imprezie, że nie muszę przyjeżdzać, pamiętam tego ostatatniego smsa już 7 sierpnia o 1.18 że wyjeżdzają.
Gdyby ktoś rok temu i jeden dzień wcześniej powiedział by mi co się wydarzy to zrobiłabym wszystko żeby temu zapobiec... Pewnie jak każdy kto je znał.
A przecież minął rok. Pierwszy rok bez Was. Pierwsze Boże Narodzenie, pierwszy Sylwestwer, pierwsze Wasze urodziny, pierwsze moje urodziny, pierwsza Wielkanoc, pierwsze imprezy studenckie, pierwsze lato, pierwsza jesień, pierwsza zima, pierwsza wiosna, pierwszy 7 sierpnia, pierwszy 8 sierpnia, pierwszy 9 sierpnia, pierwszy każdy kolejny dzień! Każdy dzień był dla mnie pierwszy z świadomością, że Was NIE MA. Tak o. Poprostu. NIE MA.
Dwie osoby, które były tak mi bliskie, z którymi wiąże wspomnienia z tych pięknych nastoletnich lat zniknęły.
Przez ten rok działo się tak wiele. Bo przecież był to dla mnie ważny rok. Studia a z nimi nowe otoczenie - po 7 sierpnia nie byłam do tego przekonana. Czułam w sobie złość do całego świata - nie chciałam nic nowego! Nie chciałam nowego otoczenia, a tym bardziej nowych znajomych.Chciałam poprostu odzyskać to co straciłam, chciałam moje stare życie. Czy to tak wiele? Ale to nie było możliwe. Wiele osób mi mówiło, że nowe otoczenie dobrze mi zrobi - po czasie mogę powiedzieć, że mieli rację.
Poznań stał się odskocznią od bolesnej rzeczywistości. Innym światem. Tak bylo napoczątku. Teraz już łączę oba światy. Jest łatwiej.
Zrozumiałam jedno - nic nie mogę zrobić. Nikt nie może. Nie da się cofnąć czasu. Życie jest okrtune, złe rzeczy się zdarzają ale my musimy żyć dalej.
Wiem, że dziewczyny nie chciałyby żebym się zmieniła i zamknęla na całe otoczenie. Staram się żyć choć trochę tak jakby tego chciały. Wydaje mi się, że przecież w końcu Je znałam.
Oczywiście bywają dni gorsze, ale postanowiłam, że muszę cieszyć się życiem i brać z niego jak najwięcej! Lepiej żałować, że coś się zrobiło niź że tego się nie zrobiło.

Jest tyle rzeczy które miałyśmy razem zrobić. Teraz z Wami już nie mogę, ale Wy nie chciałybyście, żebym ja odpuściła. Dlatego chcę przeżyć i zobaczyć jak najwięcej - zawsze jak doświadczam czegoś nowego to żałuję, że nie mogę tego dzielić z Wami. Ale zawsze robię to z myślą i wspomnieniem o Was!

 

Tęsknię za Wami bardzo. Za każdą w inny sposób bo każda z Was była inna. I niezastąpiona... Brakuje rozmów, rad, żartów, śmiechu, imprez, poprostu spędzania czasu razem w cztery - Wy, Kina i ja. Już nic nie jest tak jak kiedyś...

 

Dzisiaj wszystko wróciło z ogromną siłą. Każde bolesne wspomnienie z tych sierpniowych dni stałe się o wiele bardziej wyraźne. Chwila kiedy się dowiedziałam, odbieranie telefonów i potwierdzaniee tej tragedii, spotkania z bliskimi, widok miejsca wypadku, różańce, pogrzeb... Nie czuję, że to juz rok minął. Nadal nie wierzę.. Nawet chyba mniej to do mnie dochodzi niż wtedy... Jak jakiś zły sen, bo przecież gdzieś jesteście i w końcu wrócicie. Bardzo bym tego chciała...

 

 

"Jestem tego pewny ,
w głębi duszy o tym wiem ,
że gdzieś na szczycie góry,
wszyscy razem spotkamy się.
Mimo świata który,
kocha i rani nas dzień w dzień,
gdzieś na szczycie góry,
wszyscy razem spotkamy się.

Się porobiło czeka to też nas,
Ziemia coraz więcej pragnie ciała ludzkich mas,
nikt nam nie powiedział, jak długo będziemy żyć,
do jakich rozmiarów ciągnęła się będzie życia nić.
Nikt nam nie powiedział, kiedy mamy się pożegnać,
i ile mamy czekać aby znowu się pojednać,
ramię w ramię nawzajem siebie wspierać,
rodzimy się by żyć, żyjemy by umierać.
Aniele śmierci proszę powiedz mi,
czemu w stosunku do nas jesteś obojętny,
najlepsze są dla ciebie młode ofiary,
nigdy nic Ci nie zrobiły a traktujesz je jak psy.
Zobacz !
Ile miłości w każdym człowieku,
nie jeden by chciał przeżyć choć pół wieku,
i nie jednemu od wielu lat najbliższych ziomów brak,
ciężko pogodzić się z tym, ale mimo tego ja i tak.

Jestem tego pewny,
w głębi duszy o tym wiem,
że gdzieś na szczycie góry,
wszyscy razem spotkamy się.
Mimo świata który,
kocha i rani nas dzień w dzień,
gdzieś na szczycie góry,
wszyscy razem spotkamy się.

Gdzieś daleko i bardzo wysoko,
gdzie zwykły śmiertelnik nie stąpa tam nogą
gdzie spokój, harmonia i natury zew,
gdzie słychać szum drzew i ptaków śpiew,
wschód słońca pada na twarz,
wypełnia twą duszę, którą ciągle masz,
Wydaje się tobie, że te uczucie już znasz ale,
ono wcale nie jest ci znane.
Chociaż było pisane i pisane też jest nam,
tak że wszyscy się spotkamy, więc nie będziesz już sam.
Spotkasz ludzi których tak bardzo kochałeś,
choć lata nie widziałeś nadal kochać nie przestałeś.
Teraz leżysz na plecach, spoglądasz na błękitne niebo,
serce dotyka serca, nie ma szczęścia, nie ma pecha,
nikt się nie złości, nikt nie docieka.
Człowiek obok człowieka z nurtem płyną jak rzeka,
połączeni w jedną całość na samym szczycie góry (Mekka).
"

 

 

 

 

[*][*]

6 komentarzy
senszycia91  - 29/11/2011 20:59:07
łzy same poleciały...;(
[*][*]
aagaa - 30/08/2011 16:53:10
łzy same płyną .. Wiem że to dla ciebie ogromnie trudne, ale dziewczyny by chciały dla ciebie jak najlepiej ! Nadal jesteście przyjaciółkami. rób w życiu co najlepsze, a one będą z ciebie dumne. kochają cię i czekają na ciebie ! kiedyś się zobaczycie. Ale do tego czasu korzystaj z życia jak najlepiej potrafisz. Zrób to dla nich. dasz rad,e chociaż wiem , że to dla ciebie bardzo trudne dasz rade !
malinowaksiezniczka94  - 09/08/2011 1:01:36
Czytając wpis naprawdę coś ciśnie w gardle, a łzy same ciekną po policzkach.
agi500 - 07/08/2011 17:05:45
mi ciągle dźwięczy w uszach śmiech Agaty..
klaudia - 07/08/2011 15:46:32
jej, nie mogę.. do mnie też to ciągle nie dochodzi, mimo że nigdy się z nimi nie przyjaźniłam, bardzo to przeżywam. i masz rację Aniu, żyj pełnią życia tak jak żyły Agata i Weronika, tak jakby chciały żebyś żyła. Powodzenia w tym:*

jula - 07/08/2011 14:55:27
łzy same poleciały... ;(
(*) (*)

Najnowsze wpisy

[*][*]

 

2 lipiec

 

22 maj

 

pół roku

 

w iskierkach wspomnień...

 

Wpis aniuulka

 

miesiąc

 

:(

 

Wszystkie wpisy