Photoblog.pl

Załóż konto

Trochę zabawy ;D

Dodane 16 KWIETNIA 2021 ze strony mobilnej , exif
Wyświetleń: 243

Odwieczny problem: być czy nie być? Zrobić trening czy ogarnąć Netfliksowe nowinki? Sukienka czy spodnie? Makaron czy ziemniaki? Krótkie włosy czy długie? Skarpetki czy bez? Sandały czy trampki?

Jestem bardziej niż pewna, że nie tylko ja mam problem z niezdecydowaniem, a przecież nie od dziś wiemy, że lepsza jest zła decyzja niż jej brak.

 

No właśnie i jak sobie z tym radzić, by szybko zażegnać kryzys braku zdecydowania?

Oczywista sprawa, rzucić monetą, tylko najpierw trzeba przypisać reszkę i orła do konkretnego wyboru.

I o ile w kuriozalnych sprawach możemy sobie pozwolić na los, o tyle w poważnych i istotnych decyzjach, mających ogromny wpływ na nasze życie, ufność w szczęśliwy los, to co najmniej ignorancja o nieodpowiedzialności już nie wspominając.

To jak sobie z tym poradzić?

Ja od kilku lat mam jedną i tę samą zasadę - biorę czystą kartkę i składam ją na pół. Następnie po lewej stronie pisze wszystkie argumenty przemawiające za danym wyborem, natomiast po prawej to co wpływa niekorzystnie na dokonanie tego wyboru.

Chowam kartkę na dzień lub dwa i znowu na nią patrzę. Zastanawiam się, czy coś się zmieniło w mojej ocenie, czy coś należy wykreślić, czy coś dopisać. Czynność tą powtarzam jeszcze dwa może trzy razy, aż wreszcie na jednej ze stron zostaną same mocne argumenty, których nie da się kontrargumentować.

Może nie jest to idealne rozwiązanie, ale póki co najlepiej się sprawdza w moim życiu.

A Wy moje Żuczki, jak sobie radzicie z niezdecydowaniem w poważnych i tych mało istotnych sprawach życia codziennego?

 

Pozdrawiam Was ciepło moje małe Żuczki!

 

 

Zarejestruj się teraz, aby skomentować wpis użytkownika aniolek4223.
krajobraz10 no być czy nie być mi się kojarzy ze śmiercią.
takie coś to niezdecydowanie.
Ja nie chciałabym mieszkać w Szwecji, bo jest tam zimno, trudny język i nie czułabym się tak bezpiecznie....
16/04/2021 13:50:50
abyaby999 Cholera. Utknąłem na etapie rzucania monetą. Poważnie. Jak mam dylemat, jakiś problem, to rzucam złotówką. "Do trzech razy sztuka". Tylko dziwnym trafem, czasem przymykam oko i rzucam nawet do dziesięciu, dwudziestu, byleby orzełek wygrał. Tak jest łatwiej, że niby los za mnie wybrał.

Z kartką jest grubiej. Przynajmniej spróbuję. Ma to sens, tylko wygląda na dużo bardziej wymagające.

Wiem. Zanim zacznę myśleć i pisać po tej kartce, poszukam najpierw złotówki, niech los przemówi. Ciekawe, za którym razem mnie przekona ;)
16/04/2021 0:55:31
aniolek4223 Ojojoj to mały dramat! A jakbyś musiał podjąć decyzję wyprowadzić się z Polski i zostawić wszystko co bliskie i zamieszkać w Szwecji i zacząć od początku - to tez rzuciłbyś monetą?
16/04/2021 0:59:07
abyaby999 Ciekawa myśl. Zróbmy eksperyment. Trzy razy orzeł, żeby zrobić rewolucję...

...

3 do 1. Trzymałem kciuki za reszkę.
16/04/2021 1:12:10
aniolek4223 :)
16/04/2021 9:26:52
aniolek4223 Hahaha :)
16/04/2021 9:43:13