Photoblog.pl

Załóż konto

 

2019/12/14   

 

« następne   poprzednie »

Ostanio moje życie jest bardzo intensywne , dużo pracuje ... dużo się dzieje , nie zawsze dobrego , ale staram się , na prawde sie staram docenić to co mam , pomimo tego ile już przeżyłam ... Życie nadal mnie nie oszczędza. Dlaczego pozwalam innym ludzią mnie ranić ??? Nienawidze uczucia bezradności i słabości psychicznej kiedy uczucia biorą górę . Najbardziej chyba boli , kiedy wpuszczasz kogoś do swojego życia, pozwalasz temu komuś się zbliżyć , poznać siebie , pomimo strachu , że coś znowu pójdzie nie tak , próbujesz ..... a poźniej to i tak nie ma znaczenia , bo ta osoba odchodzi , opuszcza. Pojawia się na chwilę , dosłownie sekundę , sprawia że jesteś najszczęściwszą osobą na świecie , a potem zostawia po sobie zamęt , chaos i to pieprzone uczucie pustki, na długi , długi czas... te wszystkie rzeczy które przypominają za każdym razem gdy tylko na nie spojrzysz, gdy poruszasz z kimś byle jaki temat , nagle każdy jest powiązany z tą osobą .... Ale ten ktoś już odszedł i nawet jeśli nie zostało to wypowiedziane jesteś dla tego kogos nikim. Nie znaczysz nic ... Może jeszcze żyjesz nadzieją , że ta osoba znów będzie , że zrozumie że coś dla niej znaczysz , bo ... przecież oddałeś cząstkę siebie i myślałeś że w zamian dostałeś to samo, ale nie wiesz , nie masz pewności , czy te wszystkie słowa ... plany .... obietnice ... gesty ... spojrzenia ... troska ... śmiech ... czy to było prawdziwe , czy widziałeś to co chciałeś zobaczyć, słyszałeś to co chciałeś usłyszeć , a moze po prostu to wszystko to jakiś piękny sen ?

Nie ważne czy trwało to miesiąc , rok , tydzień a może nawet jeden dzień , nie ma reguły , ktoś może być dla nas ważny nawet po kilku godzinach rozmowy , jeśli jest to coś , jeśli jest ten magnes który przyciąga jedno do drugiego.

 

Gdy ktoś na kim Ci zależy chce od Ciebie odejść , w pierwszej chwili chcesz prosić , błagać na kolanach żeby został żeby nie odchodził, liczysz że jeszcze wróci , zatęskni , jesteś nawet gotowy zacząć wszystko od nowa.

Każdy chyba się boi ,  to nie taka prosta sprawa zaufać komuś , nawiązać prawdziwą i szczerą relację , ale właśnie może wtedy powinniśmy wpuścić takiego kogoś do swojego serca , pozwolić jemu poskładać te wszystkie małe cząstki , poskładać je od nowa , od nowa nauczyć kochać.

Szczera rozmowa zawsze poprawia relacje między dwojgiem ludzi , zbliża do siebie , czujemy się wtedy tacy nadzy , obnażeni z myśli , odczuć , doświadczeń ..

Dlaczego jeśli coś dzieje się za szybko nie można zwolnić ? ustalić czegoś , porozmawiać ? Dlaczego w dzisiejszych czasach ludzie tak szybko się poddaja i wybierają własną drogę , zostawiając Cię samej/samemu sobie ?

Czy uczucia tej drugiej osoby się nie liczą ?

Czy nagle przestajemy czuć jej ciepło ?  Widzieć jej starania ?

 

A może to jakaś gra ? jakiś challange ile razy serce jest w stanie się wyleczyć , kiedy podda się umysł ? Ile razy naiwna dziewczyna będzie próbować ?

 

.

 

Widziałam dużą zmianę w sobie przez ostatnie pół roku , na wszystko reaguje inaczej, próbuje sobie wytłumaczyć w inny sposób rzeczy , które dzieją się wokół mnie, znaleźć w nich pozytywy , czy taka kolej rzeczy lub że coś stało się w dobrym momencie, a ludzie pojawiający się w moim życiu czegoś mnie uczą i teraz moim zadaniem jest rozwiązanie tej zagadki od życia i od losu...

Z jednej strony czuję się samotna i źle mi z tym , tak jakby nikomu na mnie nie zależało z drugiej strony odpowiada mi to bo więcej czasu poświęcam sobie i poznaje siebie lepiej a to że jestem sama tłumaczę sobie jako swój wybór może nie wypowiedziany , ale wysłany do wszechświata

 

Myślałam ostatnio o relacjach z moją rodziną , mam nadzieję że mama bedzie szcześliwa tutaj i że ja też jakoś sobie poradzę spędzając czas z moim bratem , który zawsze ma wszystko i wszystkich gdzieś....

 

Zastanawiam się czy spotkam kiedyś miłość, czy to uczucie będzie prawdziwe i przetrwa ? .....

 

Chyba wierzę w dobrych ludzi , wydaje mi się że ja jestem jednym z nich , bynajmniej staram się być dobrym człowiekiem i do tego dążę, na swojej drodze życia też spotykam miłych , pomocnych i bezinteresownych ludzi , a to teraz rzadkość.

 

Pewna osoba zapytała mnie ostatnio jak ja to robię że żadne moje relacje na przykład z bratem czy B i M się rozpadły ... to nie jest tylko moja wina czy mój wybór , ze jak to ona powiedziała odpycham ludzi od siebie , tak czasem czuje się lepiej , niezależna , samowystarczalna. Wiem że czeka mnie jeszcze dużo pracy nad sobą żeby nie bać się iść po marzenia i wyrażać siebie , swoje zdanie

 

Muszę się poważńie zastanowić nad swoją przyszłością , zastanowić się , zaplanować i dążyć do spełnienia , ale przede wszystkim nie rozpraszać się niczym ani nikim dookoła , rozmawiać z przyjaciółmi , nie szukać nikogo na siłę , tego już na pewno nie będę robić bo juz nie muszę uciekać przed sobą czy przed tym co było w domu , tak jak kiedyś ... teraz tutaj jest mój dom i ja jestem za wszystko odpowiedzialna .

 

 

https://www.youtube.com/watch?v=4asasQnjZWc

Brak komentarzy
Info

Użytkownik anabellll
wyłączył komentowanie na swoim fotoblogu.

Najnowsze wpisy

#true

14/02/2020 9:46:19

Myśli numerologicznej siódemki#7

09/02/2020 14:24:39

Raining day

03/02/2020 0:40:16

Where the sky is blue...

02/02/2020 23:23:24

„Listy do M”

14/01/2020 14:51:10

Wpis anabellll

27/12/2019 1:02:55

Wpis anabellll

25/12/2019 3:27:47

Wpis anabellll

14/12/2019 0:55:04

Wszystkie wpisy