Photoblog.pl

Załóż konto
exif
Wyświetleń: 97

"Kocham zwykłych, prostych ludzi. Prostych w relacjach, prostych we wszystkim, którzy nie boją się głupio wyglądać, nie boją się palnąć jakiejś bzdury. W towarzystwie takich ludzi, możesz się otworzyć, ponieważ podświadomie wiesz, że nie masz przed kim się popisywać. Bo tu sami swoi. Kiedyś zrozumiemy, że zewnętrzny blask jest niczym w porównaniu do wewnętrznego piękna. Ponieważ, to co jest ładne na zewnątrz, pozostaje ładne do pierwszego deszczu. A to co jest w środku, płonie zawsze. Nawet, jeśli tlą się tylko malutkie okruszki. Wystarczy lekki podmuch, żeby wzniecić żar. Kiedyś zrozumiemy, że dobroć, delikatność, czułość i troska, to przejaw wewnętrznej siły, a nie słabości.. Kiedyś na pewno zrozumiemy..."


***




5 zwariowanych lat...
Każdy miewa dobre i złe chwile. Sztory i burze. Wydawało Nam się, że przeszliśmy wystarczająco dużo i gotowi jesteśmy na nowe. Nowe nieznane. Niespodzianka. Ostatnie pół roku dało popalić. Dało nam lekcje życia, po której do dziś nie umiemy się pozbierać. Jednego dnia jesteśmy na tak, a drugiego na nie. Czymże byłoby życie bez nowych wyzwań i przygód. Zawsze nowe sytuacje są niepewne i nas przerażają. Śmieszne w tej historii jest to, że od kilku lat tego chciałam. Marzyłam i dążyłam do tego. Aż to nadeszło. I tu zaczyna się mój problem. Ba cała masa ich. Pierwszy to ten, że w mojej głowie to było " kiedyś " czyli nieznane, nieokreślone w czasie coś, co jest bezpieczne w szufladzie marzeń i tam najlepiej niech zostanie, nadeszło właśnie tu i teraz... Ale jak to mówią prawdziwa miłość przetrwa wszystko. Ciekawe. Miałam tyle myśli, tyle rad, utwierdzeń samej sibie, czynów. A dalej jestem tu gdzie jestem. Wróciłam, z nieznanych mi powodów. Dobra inaczej, czy ja tak naprawdę odeszłam? Czy tylko się plątałam w tą i z powrotem. Udając wolnego ptaka?  Bo spotykając się nawet z tą życiową porażką, której nie żałuje ciagle w mojej głowie był On i ciągle mu o Nim opowiadałam.  Mimo wszystko nadal szukałam inspiracji na dom, na to w jakiej kuchni chce robić śniadanie, a wieczorem w jakim salonie chce odpoczywać. I szczerze powiem, że nie pomyślałabym jak bardzo to trudne zadanie jest. Stworzyć coś dla samego siebie. Z racj zawodu architekta powinnam mieć to w małym palcu i mieć jeden szkic i zamysł czego chce. Inwestorom mogę sprzedać wszystko, połaczyć swoją myśl i ich idee, zawsze mogą ją zmodyfikowac po jakimś czasie. A u siebie?  Masz to poczucie, że musisz zapiąć wszystko na ostatni guzik, żeby było perfekcyjnie i bez wtopy, że to twoja wizytówka. Troche presja przez samą siebie. Cóż. Marzenia miałam inne. Miałam poukładane w głowie swój styl. Białe wnętrza, bałe  meble. Jasność. Oh ile ja się nasłuchałam od Mojego Chłopa, że wszystko mi uwali smarem, a pies błotem. No to teraz mamy zwrot akacji. Ja stawiam na nowoczeny ciemn design, on chce jasne. Tak ma racje. Nasza kuchnia np jest małym kącikiem w porównaniu z domem. Cóż tak wyszło. Po 500 projktach powstał w końcu ten jeden. Na który i ja i On spojrzeliśmy - T A K      T O      J  E S T     TO  !!  Wiec tą moją małą kuchnie powinnam rozjaśnić. Powinnam, ale nagle zakochałam się w kolorze i nie przegadasz baby. Przynajmniej jedną rzecz mamy wybraną drzwi między jadalnią, a korytarzykiem. Narazie moje planowanie zatrzymało się na kuchni i salonie.  Potem dojdę do łazienki i wreszcie wejdę na górę i ogarnę sypialnie. Po niej przejde na ganek. Na koniec zostawie pokoje na górze i ogród. Ciekawe jaki będzie efakt finalny. Czy to co sobie zapisałam jako inspiacje zostanie wprowadzone w życie ? Czy jednak tak jak zawsze zrobimy wszystko na przekór ? Jedynie czego nie mogę sie doczekać to tych wieczorów z herbatą przy tym wymarzonym kominku <3  









 

 

Photoblog.PRO inezz18 Oby tak dalej :)
20/02/2020 8:25:34
marudnik Dzióbki moje <3
Najlepsi są prości ludzie, tacy w 'obsłudze'
15/02/2020 17:21:33
ana27 hihi <3
18/02/2020 14:15:45