Photoblog.pl

Załóż konto

Wpis alternatywa69

Fast and furious

Wpis alternatywa69

Wpis alternatywa69

 

Wpis alternatywa69

 

Wpis alternatywa69

 

Wpis alternatywa69

Weselnie;)

Wpis alternatywa69

 

Wpis alternatywa69

 

Wpis alternatywa69

Partiiiiss

 

Wkoncu mam czas nadrobić zdjęcia. U mnie dobrze, a nawet lepiej bo zamknęłam etap który męczył mnie psychicznie i fizycznie. Cieszę się że nie mam problemu i mam możliwość powodzenia sobie " nie " w momentach które są beznadziejne a ja w nich tkwie bez wyjścia.

Jest mi lepiej psychicznie :)...

Czas na odpoczynek

Za tydzień wesele :))

Wpis alternatywa69

 

Wpis alternatywa69

 

Wpis alternatywa69

 

Wpis alternatywa69

 

Wpis alternatywa69

Wpis alternatywa69

Uff, ale dusznoo.. Jeszcze tylko jutro do pracy i 4 dni przerwy :)

W piątek na pewno idę nad wodę bo nie wytrzymie.. 4 piętro, ostatnie, pokój od strony wschodu, cały dzień napi*** słońcem od dachu , więc nawet w nocy nie ma prawa się schłodzić..

I tak siedzię, roztapiając się..

 

Dziesiątego miałam egzamin, zdany na 5 :) jestem w szoku że te 2 lata zleciały tak szybko, że ten czas wymyka się przez palce. Pracując już 2 miesiąc, myślę co będzie jak studia się skończą. Co prawda na obecną pracę nie mogę narzekać, ma swoje wady i zalety, jednak wciąż odbieram ją w kategoriach pracy na tu i teraz, a nie na całe życie. Z moich obserwacji i rozmów wynika że niewiele starsze ode mnie dziewczyny, tez tak parę lat temu rozumowali rzeczywistość , ale później przyszły obowiązki, samodzielne utrzymywanie się , płacenie rachunków etc. Mało komu udaje się znaleźć pracę w tym co ich interesuje, co studiowali, co by ich satysfakcjonowało. Cięzko też komuś rzucić coś co jest mozę nie do końca satysfakcjonujące ale wygodne, ciepłe i STAŁE, no nie da się.

Ostatnio przytoczył mi się jakiś fragment tekstu, "Studia to nie zawodówka, jeśli nie masz pomysłu na siebie to tam nie idź".. czy coś w tym jest?

Może trochę tak. Myślę że moje doświadczenie jest ubogie. Wyjdę za 3 lata i z czym do ludzi? Chce i stale szukam, czegoś co by mi pomogło. Brak jednak możliwości w tym rejonie na zdobycie jakiegoś minimum kwalifikacji . Czasami myślę nad tym że jeśli nic mnie tu nie będzie trzymać, to przeprowadzę się do większego miasta, może rozpocznę studia na WSKiP albo czymś podobnym. Podkarpacie wciąż jest ubogie pod tym względem. Wszelkie szkoły czy studium, szkolenia to kasa, a mnie nie stać.

Ale wierzę i mam nadzieję, że upartym los będzie sprzyjał :)

Bo nie chcę być za parę lat nieszczęśliwa i sfrustrowana.

Czasami mam dni w których tak pesymistycznie i mało życzliwie podchodze do siebie i swoich możliwości, twierdząc że jesli mi nie wyjdzie ta konkretna rzecz - TO KONIEC. Czasami myślę, że jestem na tyle wrzechstronna że wiele rzeczy mogłabym robić a i tak bym się odnalazła. Jak byłam mała to pisałam opowiadania i sklejałam je na kartkach jak książki, a raczej książeczki. Do tego obowiązkowo obrazki. W podstawówce zaczełam pisać "książkę" o narkomanach w Angli, nie wiem czego się wtedy naoglądałam i co miałam w głowie, ale jakiś czas później usunełam to z komputera i "książka nie powstała". Teraz chce mi sie z tego śmiać, ale pomysłów na siebie mi nie brakowało. Może za 40 lat do tego wrócę, w zaciszu domowym haha. Ostatnio myśłałam nawet że kiedyś to pewnie będę projektować biżuterię - nie pytajcie.

 

Ostatnio zauważyłam że nie mam żadnych nowych zdjęć. Przynajmniej takich nadających się do opubklikowania, jak już to same starocie. BTW, zdjęcie powyżej w miarę świeże :D Ze spotkania "klasowego" jeśli tak to można nazwać, bo jedynie z 2/3 osobami z szkoły średniej utrzymuje w miarę stały kontakt. Cała reszta rozpadły się jak zamki z piasku , ale nie ubolewam.

W weekend reset, bo przyjeżdza do mnie J. więc bawimy bez planowania<3<3

 

kiss

Wyświetlanie archiwum

Wpisy Mozaika

Filtruj wpisy

Facebook fanpage