Photoblog.pl

Załóż konto

życie ukryte w słowach 

2014/09/07   

 

« następne   poprzednie »

Najchętniej schowałabym się do ciemnej szafy aby uniknąć dzisiejszego romansu ze słońcem. Ale potrzebuję wiatru we włosach i harmideru ulicy, by móc poczuć się lepiej. Słucham francuskich piosenek i wyobrażam sobie Nasze spotkania. Boję się, co z tego wyniknie. Póki co kończę rozpoczętą wczoraj butelkę różowego Jack'a Rabbit'a i ubieram się w rozkoszowana sukienkę, by iść odgrywać teatrzyk życia.


Postanowiłam wystawić mój codzienny jadłospis na widok publiczny.

 

śniadanie eins
Banan
1 ciastko oreo

 

śniadanie zwei
Kanapka razowca
Plaster żółtego sera
Pomidor
Łyżeczka serka kanapkowego

 

obiad

Sztuka gotowane mięsa
2 łyżki szpinaku
1 pieróg ze szpinakiem
Surówka z kapusty kiszonej

 

Co dalej, dopiszę.

Chcę docelowo całkowicie zrezygnować ze słodyczy, niezdrowych produktów, białej mąki i zostać jaroszem.

Żartowałam. Po prostu chce traktować swój żołądek z należytym mu szacunkiem. Dość już się wycierpiał.

3 komentarze
lafaim  - 07/09/2014 16:21:30
jak rozpoczęła się Twoja "przygoda" z ed? byłaś kiedyś grubsza?
lafaim - 07/09/2014 16:26:31
rozumiem i dziękuję za odpowiedź
akcydentalnie - 07/09/2014 16:26:42 z telefonu komórkowego
Wybacz, kiedyś już tutaj ze szczegółami odpisywałam wagi, pobyty w szpitalach, nie mam już na to ochoty. Ale pozornie oczywiście zaczęło się zwyczajnie, postanowiłam schudnąć.

Najnowsze wpisy

Wpis akcydentalnie

 

martwi mnie to

 

me and you

 

stać się jakaś

 

nigdy nie będę Twoja

 

Wpis akcydentalnie

 

Wpis akcydentalnie

 

doskonała w niebycie.

 

Wszystkie wpisy