Photoblog.pl

Załóż konto

życie ukryte w słowach 

2014/08/02   

 

« następne   poprzednie »

Zastanawiam się co teraz ze sobą począć. Dawno nie ubierałam swoich myśli i emocji w słowa, nie miałam na to czasu. Żyłam we względnym porządku, w pozornej harmonii, otoczona przyjaznymi twarzami i poczuciem, że moje życie zmierza we właściwym kierunku. To ważne mieć taką świadomość, pozwala Tobie na całkowitą swobodę w działaniu. Nie ogranicza Cię, nie krępuje Twoich ruchów. Jesteś tylko tu i teraz. Nic poza tą chwilą się nie liczy. Nie liczyło. 

 

A potem dopada Cię to dobrze rozpoznane przez Twoje zmysły poczucie zwątpienia, wyczerpania, rezygnacji, braku sensu. Wątpliwości. Pytania. I coraz więcej braków odpowiedzi. 

 

Czy życie można mierzyć ilością spojrzeń i uśmiechów ? 

 

Jestem roztargniona. Nie mogę znaleźć sobie miejsca. Myślę znów o przeszłości i przyszłości, zamiast zająć się chwilą obecną. Zamiast być tu i teraz. Żyję w przestworzach, otulona iluzją, szukam zagubionych odpowiedzi.

 

Przez cały czas choroby traktowałam się jako coś fizycznego, postrzegałam tylko ciało, które próbowałam zminimalizować, zmniejszyć, zredukować. I gdy wreszcie pozwoliłam sobie wejść szczebel wyżej i dostrzec swoją duszę, cele, pragnienia, poznałam człowieka, który potraktował mnie tylko i wyłącznie jako obiekt fizyczny. Takie rzeczy się zdarzają i żyje się po nich dalej. Ale z taką nadwrażliwością na ludzkie czyny i słowa, jest to trudne.

 

Z jedzeniem jest dobrze. Nie wymiotuje, nie ważę się, jem regularnie wszystkie posiłki. Jestem okazem zdrowia ? Psychicznie funkcjonuje też prawidłowo. Rozwijam się. Pracuję. Studiuję. Uczęszczam na kursy. Spotykam się ze znajomymi. Przełamuje dawne upiorne blokady i staram się wchodzić wyżej po kolejnych szczeblach egzystencji. 

 

A jednak znów pojawiły się wątpliwości. Zapewne po Nim. I zawsze w puste miejsce pojawiał się szyderczy głos choroby. Dziś ją również słyszę, ale jej szepty są zbyt ciche, by zmiotły mnie z powierzchni ziemi i zamknęły w studni bez dna. 

 

Zatem skąd to poczucie płynącego we krwi smutku i braku kontroli nad sytuacją? 

 

 

8 komentarzy
emilyrainbow  - 03/08/2014 19:46:51
Często o Tobie myślę i w serduszku trzymam za Ciebie kciuki..
Wybacz, pozwolę sobie zadać pytanie, czy miesiączkujesz już normalnie?
akcydentalnie - 03/08/2014 21:55:28 z telefonu komórkowego
Dziękuję. Tak, miesiączkuje regularnie.
emilyrainbow - 05/08/2014 20:56:27
A brałaś hormony?
akcydentalnie - 06/08/2014 20:22:49 z telefonu komórkowego
Teraz nie. Ale kiedyś już tak, dostałam okres wówczas po tabletkach. Potem znów schudłam i okres straciłam, ostatecznie odzyskałam okres bez ponownego brania hormonów.
emilyrainbow - 06/08/2014 21:20:12
Dziękuję. Jak się dziś czujesz?
akcydentalnie - 08/08/2014 19:54:46 z telefonu komórkowego
Dobrze. Byłam w pracy, potem z kolegą pospacerować po mieście. Jutro wybieram się na imprezę. Staram się. Jak u Ciebie?

kyrkko  - 03/08/2014 9:01:23
jej, jak pięknie piszesz...
akcydentalnie - 03/08/2014 21:55:20 z telefonu komórkowego
Dziękuję

Najnowsze wpisy

Wpis akcydentalnie

 

martwi mnie to

 

me and you

 

stać się jakaś

 

nigdy nie będę Twoja

 

Wpis akcydentalnie

 

Wpis akcydentalnie

 

doskonała w niebycie.

 

Wszystkie wpisy