>
z cyklu " zimowy marazm "
witajcie , po kolejnej dłuższej przerwie.
czasami taki zniknięcie jest potrzebne na chwilowy reset myśli.
ta zima jest tak przytłaczająca ,
że mam jej konkretnie dosyć.
upierdliwe ranne wstawanie ,drapanie tego samochodu
i codzienny maraton w pracy.
nareszcie wymarzone 3 dni wolnego.
w piątek przyjechały moje wymarzone parapety do nowego domu.
zewnętrzne i wewnętrzne.
na wiosnę będzie mozna juz je obsadzac.
mojemu rudolfowi kupilam juz szelki żeby, w czasie przeprowadzki
do nowego domu, mi nie uciekł.
odliczamy dni do czerwca .
choć pogoda nie sprzyja na wykańczaniu wnętrz.
pierwsze płtyki w kotłowni już ułożone ,czekamy na cieplejsze
dni na montaż pieca.
byle do wiosny.
zimo spadaj ! xd