Photoblog.pl

Załóż konto

"Jeszcze jedno wspomnienie" 

2014/11/11   

Światłocienie...

« następne   poprzednie »
Światłocienie...

Pogubieni w betonowym lesie, nie szukamy krętych ścieżek.

Spotkajmy się w milczeniu,

gdzie delikatność i mrowisko pełne sklejonych dłoni.

 

Na razie kocham tak mocno, że zobaczyłam beztroskie dziewczyny -

jaśniejące w trawie i swoje odbicie w sklepowej szybie.

Wiatr bawił się krótką sukienką, wzbudził nadzieję,

gwiazdy szykowały się do podróży w stronę drewna.

Artysta wie -

tak zaczarować czas, by uzyskać jego przychylność.

 

Posłuszna oczom i myślom, stanęłam blisko siebie -

wokół tyle powietrza, że w uśpionym kawałku budzi się światło.

 

 

Jedno jest pewne... Skończę w przepastnych lochach Biblioteki Jagiellońskiej... Warszawską zresztą też zaliczę... Co prawda... Rzucą mnie w kąt i tyle mnie świat zobaczy... Ale jednak... Czyli prawie debiut... Dziwne... "Światłocienie" wydane... Więc chyba zacznę na poważnie... Przygotowywać ten tomik...

 

Patrzę w Twoje oczy Panie i... Wierzę, że mój Tobiasz jest już w drodze... Z każdym dniem coraz bliżej... Pewnie zupełnie nie będę przygotowana na jego przyjście... Jego oczy, dłonie, głos... Jego słowa o mnie, dla mnie, ze mną... Ludzie nie rozumieją, że... Można zapomnieć, jak się lata... Trzy metry nad ziemią... Przyzwyczaić się do własnej pojedynczości... I nie rozpaczać, że tak... Ale być może już niedługo... Wszystko będzie niespodziewane... I każdy cud stanie się możliwy...

 

Jak na tamtym czuwaniu... Kiedy przychodziłeś do każdego z nas osobiście... Poprosiłeś, aby kapłan Cię wziął i kładł na sercu każdego z nas... Pierwszy raz w życiu mogłam Cię objąć... Widziałam twarze młodych, w których... Była tak wielka tęsknota za Tobą... Takie pragnienie miłości... I moje... Tamtej nocy zupełnie zaspokojone...

 

A potem przychodzisz... Stajesz w progu mojej księgarni i... Składasz mi propozycję... Zupełnie jakbyś chciał powiedzieć, że... Dość się już naczekałam... Czas wstać i iść... Zrobić coś dla siebie... Być tą drugą, bo... Ty jesteś pierwszy... Nie wierzę, że się nam nie uda... Że to nie przetrwa... Nie ja to wymyśliłam... Tym razem to był Twój pomysł...

 

 

myślę że jest trudno pisać wiersze

spójrzcie ile razy nie udaje się to tym

którym powinno się udać

ale myślę także że niełatwo jest

połykać truciznę zdobywać szczyty gór

przepłynąć kanał La Manche

a jednak to wszystko są ludzkie osiągnięcia

dlatego ośmielam się raz jeszcze

Brak komentarzy

Najnowsze wpisy

Światłocienie...

11/11/2014 12:08:51

Wspomnie św. Łukasza Ewangelisty

18/10/2014 22:40:25

Wpis adita

11/09/2014 22:12:13

Wpis adita

03/06/2014 20:01:53

Kasia i T.

23/01/2014 19:23:10

Boże Narodzenie

28/12/2013 16:33:26

Umieranie...

04/12/2013 9:26:55

Wpis adita

02/12/2013 11:54:21

Wszystkie wpisy