Photoblog.pl

Załóż konto

palą się podeszwy w najkach. 
zapisz

Dodane ze strony mobilnej
Wyświetleń: 82

 

 

 olivia rodrigo - driver's license

(kto też się uzależnił?)

 

 

 

 

Rozmowa w związku to nie owijanie w bawełnę, sugerowanie i dawanie sygnałów.

 

 

Kiedyś po sieci krążyła historia, w której dziewczyna bardzo chciała, żeby jej facet się zaangażował. Nie w sensie, żeby od czasu do czasu rozładował zmywarkę, ale żeby się jej oświadczył. W tym celu, kiedy on poszedł do pracy, ona otworzyła jego laptopa i wyszukiwała różne pierścionki zaręczynowe. Wykombinowała, że dzięki temu jemu będą wyświetlały się ich reklamy, więc jeśli będzie chciał, to się jej oświadczy.

Mam nadzieję, że tego nie zrobił.

Ludzie boją się trudnych rozmów, więc dają sobie sygnały. Rzucają niedopowiedzenia. Sugerują. Mamroczą pod nosem. Przedyskutowują problem z panelem doradczym psiapsiółek. Czytają o manipulacji.

Równie dobrze mogliby rozpalić ognisko i puszczać znaki dymne, ale i tak się denerwują jeśli nie przynosi to efektów. I jakoś im umyka to, że tylko konkret działa.

Problem polega na tym, że konkret to nie jest coś, co szczególnie się lubi, bo prowadzi do jasnych odpowiedzi. To jak promień światła, który usuwa wszelkie cienie niedopowiedzeń. Już nie możesz się łudzić, że zaraz w twojej ręce pojawi się As, bo wszystkie karty leżą już na stole. Dostajesz tylko odpowiedź Tak albo Nie, a tej drugiej ludzie boją się bardziej niż pragną pierwszej.

Tylko, że widzisz co to za relacja, w której boisz się rozmawiać o tym, co się dla ciebie liczy? Bo jak dla mnie to nie jest żadna relacja.

To tylko farsa z karnetem na seks.

Info

Użytkownik 155cm
wyłączył komentowanie na swoim fotoblogu.