Photoblog.pl

Załóż konto

palą się podeszwy w najkach. 
zapisz

jak tłumaczysz wyniki ??

Wyświetleń: 64

 

 

Najczęściej robi się to tak: Efekty to nie wynik twojej pracy i uporu. Masz, bo to dostałeś, a nie dlatego, że to stworzyłeś. To kwestia genów, korzystnego układu planet i tego, że jakimś cudem twoja doba miała 72 godziny zamiast standardowych 24. A jak się ta lista wyczerpie, to zostaje nieśmiertelne: Miałeś szczęście.

 

I nie ma znaczenia, że kiedy ty zakasałeś rękawy i pracowałeś, a ktoś w tym czasie lajkował zdjęcia kotów, bo źródłem sukcesu nie są twoje decyzje. Jest nim szczęście! On go nie miał, a lajkowanie zdjęć kotów nie ma tu nic do rzeczy. Problem w tym, że sposób w jaki tłumaczy się czyjeś osiągnięcia pokazuje w jakim świecie żyjemy. W tym przypadku pokazuje jak głęboko jest zakorzenione przekonanie, że ludzie swoim życiem nie kierują. Po prostu rodzą się z nim jak z kształtem nosa i numerem buta. Takie podejście ma kilkusetletnią tradycję.

 

Kiedyś bazowało na podziale stanowym społeczeństwa i jego małej mobilności. Dzisiaj już nie ma tak mocnego uzasadnienia. Nie jesteśmy zaszeregowani, a nawet jeśli jesteśmy, to możemy ten szereg opuszczać. Co prawda wciąż niektórzy ludzie mają lepiej, bo się urodzili w odpowiednich rodzinach.

 

Niektórzy mają gorzej nie ze swojej winy, bo akurat zdrowia nikt nie może sobie wykreować. Jednak obie sytuacje występują marginalnie, bo zdecydowana większość ludzi sama odpowiada za to, co ma, a jeśli mają trochę lepiej niż inni, to często jest to zasługa tego, że trochę więcej z siebie dawali, podejmowali trochę więcej ryzyka i walczyli o to, żeby to szczęście mieć. W tej sytuacji można wbijać nasączone złośliwością szpileczki, karać argumentacją 'bo skoro ci lepiej to co ci szkodzi', zazdrościć, zacierać ręce kiedy ktoś się potknie albo rzucać mu kłody pod nogi.

Jednak najlepszą rzeczą jest zauważenie, że efekty nie są darem od losu, ale skutkiem konkretnych działań. Działań, które zazwyczaj można wdrożyć też u siebie. Warto to zrobić nie dlatego, że ogarnięte osoby będą musiały później te kłody odrzucać, żeby przesunąć się do przodu. Nawet jeśli się trochę z nimi pomęczą to i tak to zrobią. Warto to zmienić przede wszystkim dlatego, że usiłując sprowadzić innych do parteru, sami nigdy się z niego nie podniesiemy. Ani indywidualnie, ani jako społeczeństwo.

Info

Użytkownik 155cm
wyłączył komentowanie na swoim fotoblogu.