Dzisiejszy koncert był taki inny...
Można powiedzieć, że prawie kameralny.
Mała frekwencja, ale liczy się jakość a nie ilość.
Jest Gocha jest impreza!
Jakiś ktoś postanowił mnie przewrócić pod sceną, ale dziękuję temu panu, który mnie pozbierał. :)
Tekst Artura w tramwaju:
"o bejbe, wyglądam jak king-kong
spod mięśni nie widać rąk
rąk i zęba!"
Dziękuję :***
"Jest godzina ostatnia w nocy
już za chwile skończy się dzień
szybkie tętno ani myśli spocząć
w uszach szumi to normalna rzecz
zbieram myśli rozrzucone w mroku
Czas nic nie zmienił Tak samo jak ja,
ostatnie podejście a potem spokój
ciągle coś w przepaść mnie pcha..."