Lachowice...
Od czego tu zacząć?
Tyle się działo, że powoli nie ogarniam.:)
Miał to być spokojny wypad w góry ze znajomymi.
Totalne nic niezrobienie, zero zmartwień, spokój, cisza i ciepła herbata...
W sobotę dotarliśmy na chatkę przez Cienciny, ale dotarliśmy. Wieczór spędzony z gitarą i nowo poznanym chatkowym.
W niedzielę zeszliśmy (raczej zjechaliśmy na sankach) do Lachowic. Msza w kościele, małe zakupy i wygłupy na śniegu. Wszystko ładnie pięknie, wracamy do chatki, Artur wchodzi do przedsionka i słyszę tekst: "Gocha, ja już widziałem gdzieś tą twarz!". Wychodzi: "Ale ja ją już gdzieś widziałem!". Wchodzi ponownie i znowu wychodzi. Troszkę się zdziwiłam, ale nie przejęłam się zbytnio. Postanowiłam to sprawdzić i mnie zamurowało!
W okienku ujrzałam trzy osoby i wybuchłam z radości! Patii, Miś i Rudzik. Walentynki spędzone w doborowym towarzystwie! Ta kolacja przy świecach. Mrrrrrrr...
Wcale nie powiem, że chodziłam non stop i mówiłam, że Was uwielbiam!:***
W poniedziałek faceci mieli wracać, lecz urok osobisty Rudzika sprawił, że jego mamie serduszko zmiękło i pozwoliła mu zostać dzień dłużej. To były najlepsze dwa dni na chatce...
Ciągłe rozmowy, frytki z Mc Donalds, ta atmosfera po grze w 36, wieczorne sanki, wypad do sklepu, placki, mnóstwo pozytywnych zdjęć, nocne wygłupy. Brakowało mi tego!
Nawet nie miałam pojęcia, że ktoś może mnie tak uszczęśliwić swoją obecnością.
Kocham Was! (Specjalnie dla rudzika precyzuję!) Patii, Misia i Rudzika! :***
We wtorek rano Miś z Rudzikiem pozbierali się i pojechali do domu. Niestety, ale obowiązki wzywają. Patii wybyła w góry.
Tylu znajomych, to ja na chatce jeszcze nie widziałam.
Co chwilę przychodził ktoś nowy. Jak nie drużyny z Tg lub Krzysiu to Kuba z Bartkiem.
Wróciliśmy do domu wcześniej. Udało nam się nawet wyrobić na wcześniejszy pociąg i dziękuję panu konduktorowi za zniżkę biletu do Katowic.:)
Szczerze mówiąc było świetnie i wszystkim bardzo dziękuję za ten wyjazd.
Niezmiernie się cieszę, że KSM miał okazję poznać się z ludźmi z ZHP i odwrotnie.
Pozytywne doświadczenia. Już nikt nie boi się Artura! :)
Zdjęcie by Wojcik :)
Pozdrowię dziś Magdę, Patii, Misia, Artura, Kamila i Rudzika! :***