;*

Wypromuj się tutaj

Nic nie jest przypadkiem... 

2010/02/18   

 

« następne   poprzednie »

 

 

 

 

 

Lachowice...

 

Od czego tu zacząć?

Tyle się działo, że powoli nie ogarniam.:)

 

Miał to być spokojny wypad w góry ze znajomymi.

Totalne nic niezrobienie, zero zmartwień, spokój, cisza i ciepła herbata...

 

W sobotę dotarliśmy na chatkę przez Cienciny, ale dotarliśmy. Wieczór spędzony z gitarą i nowo poznanym chatkowym.

W niedzielę zeszliśmy (raczej zjechaliśmy na sankach) do Lachowic. Msza w kościele, małe zakupy i wygłupy na śniegu. Wszystko ładnie pięknie, wracamy do chatki, Artur wchodzi do przedsionka i słyszę tekst: "Gocha, ja już widziałem gdzieś tą twarz!". Wychodzi: "Ale ja ją już gdzieś widziałem!". Wchodzi ponownie i znowu wychodzi. Troszkę się zdziwiłam, ale nie przejęłam się zbytnio. Postanowiłam to sprawdzić i mnie zamurowało!

W okienku ujrzałam trzy osoby i wybuchłam z radości! Patii, Miś i Rudzik. Walentynki spędzone w doborowym towarzystwie! Ta kolacja przy świecach. Mrrrrrrr...

Wcale nie powiem, że chodziłam non stop i mówiłam, że Was uwielbiam!:***

 

W poniedziałek faceci mieli wracać, lecz urok osobisty Rudzika sprawił, że jego mamie serduszko zmiękło i pozwoliła mu zostać dzień dłużej. To były najlepsze dwa dni na chatce...

Ciągłe rozmowy, frytki z Mc Donalds, ta atmosfera po grze w 36, wieczorne sanki, wypad do sklepu, placki, mnóstwo pozytywnych zdjęć, nocne wygłupy. Brakowało mi tego!

Nawet nie miałam pojęcia, że ktoś może mnie tak uszczęśliwić swoją obecnością.

Kocham Was! (Specjalnie dla rudzika precyzuję!) Patii, Misia i Rudzika! :***

 

We wtorek rano Miś z Rudzikiem pozbierali się i pojechali do domu. Niestety, ale obowiązki wzywają. Patii wybyła w góry.

 

Tylu znajomych, to ja na chatce jeszcze nie widziałam.

Co chwilę przychodził ktoś nowy. Jak nie drużyny z Tg lub Krzysiu to Kuba z Bartkiem.

 

Wróciliśmy do domu wcześniej. Udało nam się nawet wyrobić na wcześniejszy pociąg i dziękuję panu konduktorowi za zniżkę biletu do Katowic.:)

Szczerze mówiąc było świetnie i wszystkim bardzo dziękuję za ten wyjazd.

 

Niezmiernie się cieszę, że KSM miał okazję poznać się z ludźmi z ZHP i odwrotnie.

Pozytywne doświadczenia. Już nikt nie boi się Artura! :)

 

Zdjęcie by Wojcik :)

 

Pozdrowię dziś Magdę, Patii, Misia, Artura, Kamila i Rudzika! :***

 

 

 

Disturbed - The Night

 

 

 

 

 

 

 


jeżeli możecie to dodajcie.

Wypromuj się tutaj

9 komentarzy
mowianamniemisiek  - 19/02/2010 13:32:55
jak już, to Ty chcesz iść, bo ja Ide:*
chaczyk  - 18/02/2010 15:23:02
o to miło:D
chaczyk  - 18/02/2010 13:33:22
A to za co dostałem ??
Artur - 18/02/2010 12:07:56
Przez was zaczynam się bać sam siebie :)

"ha! i co gdyby nie Patti ;]" - gdyby nie Pati, nie byłoby placków :D
biskents  - 18/02/2010 10:57:44
kto powiedział, że sięnie boi Artura? :P

ha! i co gdyby nie Patti ;]
wilczkowa  - 18/02/2010 0:31:18
A ja kocham Goche! ^^
Rudzik - 18/02/2010 0:23:33
Kocham Misia;) i wybacz, na tym poprzestane, wiesz jak jest;)
ha! ociekamy zajebistoscia;):D
A Artur faktycznie nie jest tak straszny jak o nim mowisz;)
wilczkowa  - 18/02/2010 0:22:33
I koniec z legendami o Arturze, postrachu Poręby.
mowianamniemisiek  - 18/02/2010 0:18:05
bo nie mówiłaś nam, że nas uwielbiasz, tylko że nas kochasz:P:D
chyba sie powtarzam;]
Kocham Rudzika:* wiem, ze za chwilę to przeczyta
Ciebie też Kocham:*

Najnowsze wpisy

...

 

Golden Sands

 

Wpis zyrafaxd

 

Wpis zyrafaxd

 

Wpis zyrafaxd

 

TATRY! ;*

 

Lany Poniedziałek by Pati

 

369 ZDW ;)

 

Wszystkie wpisy