Tęsnota za tym Panem zaprowadziła mnie dziś w dziwne miejsce.
Nawet Stratos /on mnie pamięta.! ;o/ dziwił się: "Co Ty tu robisz?"
A zaczęło się tak niepozornie, od tego że Anka i Marcin są zbyt szczupli, żeby się do nich przytulić. Więc, zapragnęłam najlepszego przytulacza, jakiego znam.. ^^
Dziwne to uczucie, gdy samouwielbienie miesza się ze strachem.
Ale... gdy do tych dwóch 's' dodać jeszcze dwa Szczurki, to wychodzi szczęśliwość.
Emsi ma ładne rozkminy życiowe, naprawdę ładne.
Moja mama oswaja się ze Szczurkami.
Patrzę na to i zastanawiam się, kto z nich bardziej się boi.
I jeszcze wyobrażam sobie, jak Weronika by się śmiała widząc tę sytuację.
Poznałam dziś przepiękną dziewczynę.
To znaczy, już wczoraj.
A mały Szczurek gdy liże mi palce, wygląda jak koń..
Brakuje mi jakiegoś ogarniania.
Jakiegoś Wolimierza, Uroczyska, Sztabu czy nawet Węglowej... /kolejność trzech pierwszych przypadkowa/.
Czegoś w co możnaby się mocno wkręcić, zaangażować, żyć tym.
Mieć motywację jako taką do działania, do wyjścia z domu.
Ale żeby to nie było ucieczką przed schizami... Nie w ten sposób jak bywało.
Schizy trzeba przepędzić skutecznie, a nie udawać że ich nie ma, a później i tak wyjdą i jest zło.
Chcę zdjęć..
Ale mój obiektyw jest na wycieczce w Supraślu.
Gdyby tu był, to pewnie by mi się nie chciało, heh..
Motywacja, mobilizacja.
Znajdę Was.!
Mm..
Dobranoc.
//Notka jest tak jakby po części notką z teraz, po części sprzed kilku godzin, a po jeszcze jednej - z wczoraj.
10/02/2012 21:09:50
06/02/2012 23:40:09
04/02/2012 13:29:38
02/02/2012 20:16:39
25/01/2012 22:07:52
17/01/2012 19:06:53
16/01/2012 19:08:44
14/01/2012 1:22:07
Wszystkie wpisyparter
miaukie
olekmatolek
kupafromdupa
photoblog
truuu
stampede
verts
Wszyscy znajomi