Zdjęcie już dość stare.
Pewnego razu, gdy jeszcze spałam pod biurkiem, obudziłam się, a nade mną zwisały takie właśnie ośmiornicowe macki z zasilacza. I wyobraziłam sobie, że mnie schwytują i tak ten. A że ja jestem jednak nieco za duża, to zilustrowaniem mojego wyobrażenia został Miś.
//Na to cola nie da rady.
Ani nawet gorąca czekolada.
Dziś próbuję z lodami.
Ale,
okazuje się, że dobrym lekarstwem są.. Faceci.! ;o
Wojtuś.
Mój Syn.
Dwóch Panów, z którymi przypadkowe spotkanie przywołałam wgrywając ich wczoraj na grono.
No, jednego z nich mogłam też przywołać myślami.. ^^
Zresztą przecież nie bez powodu wracam ze szkoły z buta przez "plac miejski".. ;)
No i oczywiście moje Szczurki.!
Wymienione na końcu ale to one najbardziej mnie rozweselają.
Szczególnie wyczyny mniejszego, czysta poezja... Jest podobny do mnie i do Wiercipiętka. Taki mały wariat...
A drugi jest podobny do swojego taty i ma kreskę na brzuchu^^
Kochane moje.
Mm.
10/02/2012 21:09:50
06/02/2012 23:40:09
04/02/2012 13:29:38
02/02/2012 20:16:39
25/01/2012 22:07:52
17/01/2012 19:06:53
16/01/2012 19:08:44
14/01/2012 1:22:07
Wszystkie wpisystampede
parter
miaukie
olekmatolek
kupafromdupa
photoblog
truuu
verts
Wszyscy znajomi