Tak dla odmiany :) Wer. z Jokiem.
Ostatnio przypominam sobie, co to znaczy zasypiać naprawdę spokojnie.
Niczym niezmącony pozytyw. Ale nie taki najarany, nie emocjonalny a więc stosunkowo krótkotrwały. Bardziej uczuciowy, taki głębszy. I spokojniejszy.
Nawet w zakamarkach głowy, do których spycha się sprawy bolesne i przerażające, żeby o nich bez przerwy nie myśleć, ale i tak cały czas ma się ich świadomość... Nawet te zakamarki są ostatnio prawie puste, może tylko jakieś cienie spraw minionych choć jeszcze nie do końca zamkniętych tam siedzą, ale widać je coraz rzadziej, jedynie pod (nie)odpowiednim światłem...
Mam nadzieję, że taki stan się utrzyma, oby jak najdłużej.
Zatęskniłam za łagodnymi nawiasami. ^^
10/02/2012 21:09:50
06/02/2012 23:40:09
04/02/2012 13:29:38
02/02/2012 20:16:39
25/01/2012 22:07:52
17/01/2012 19:06:53
16/01/2012 19:08:44
14/01/2012 1:22:07
Wszystkie wpisystampede
parter
miaukie
olekmatolek
kupafromdupa
photoblog
truuu
verts
Wszyscy znajomi