Wiadomo, Elfiątko.
Jaki ładny Chill Out...
Czytam sobie Twoją notkę i forum o narkotykach.
Rozmawiam z Synem i Krzyżakiem.
I unoszę się lekko nad ziemią...
Nie, nie latam właśnie. Jak latam to jest faza. A teraz jest cudowny, spokojny chilloucik...
Jeszcze wspomnienie wyjaśnionych przynajmniej niektórych Sztabowych plot dotyczących mnie...
I koncertu Krzyżaka i jego zespołu u nas w szkole, przez który spóźniłam się na klasówkę /warto było.!/
I wizja jutrzejszego basenu...
I jutrzejszego nieiścia do szkoły...
Błogość.
Tylko trochę wkręca mi się ten temat znów...
Że mogłabym się opanować i nie pakować regularnie w jakieś kołowrotki...
Elfie, jak następnym razem będę próbowała, zadaj mi to jedno proste pytanie... Wtedy ja już sama sobie odpowiem... "Chcesz? Z ....... ..?"
Ale jakoś gdy sama je sobie zadaję to nie działa tak łatwo.
Nieważne, to są w sumie rozkminy jeszcze ze szkoły, a teraz jest niesamowity stan...
Czuję się jak po spacerze z psem...
:))
Lubię moje fazki na czysto.
Bless.
10/02/2012 21:09:50
06/02/2012 23:40:09
04/02/2012 13:29:38
02/02/2012 20:16:39
25/01/2012 22:07:52
17/01/2012 19:06:53
16/01/2012 19:08:44
14/01/2012 1:22:07
Wszystkie wpisyparter
miaukie
olekmatolek
kupafromdupa
photoblog
truuu
stampede
verts
Wszyscy znajomi