I o to mi chodzi w życiu.
O tę Panią właśnie. ^^
Wciąż jest we mnie energia z wczorajszego poranka. Piękny spacer, dwie dziewczynki z trzema Nikonami w śniegu... Ach.
I te "Zylie" Emsiego, z rozbiciem na "Zyla" i "ZyloSiostra".
I te piękne zdjęcia.
I wszystko.
A teraz się Kopiluwaczycie beze mnie ^^ Choć pośrednio przeze mnie.
Aż ciężko mi uwierzyć, że ja wciąż nigdy jeszcze tam nie byłam.
Ale na chwilę obecną nie spieszy mi się. To miejsce kojarzy mi się z jedną osobą. A myślenie o niej ostatnio jest bolesne nieco.
Dlatego nie myślę. ^^
Żyję teraz właśnie wczorajszym porankiem, dzisiejszym bezszydełkowym dredowaniem Wojtka oraz myślą, żeście się wreszcie spotkali i mam nadzieję że pozytywnie.
A opowieści Kaczuszki zabijają. ^^
Parę w sumie istotnych kwestii pomijam, ale skoro nie przejmują mnie tak bardzo to chyba jednak nie są aż tak istotne...?
Nie wiem.
Piszę jak radził Wiadomo Kto.
I tak mi jest fajnie spokojnie...
Tęsknię za Szczurkami.
10/02/2012 21:09:50
06/02/2012 23:40:09
04/02/2012 13:29:38
02/02/2012 20:16:39
25/01/2012 22:07:52
17/01/2012 19:06:53
16/01/2012 19:08:44
14/01/2012 1:22:07
Wszystkie wpisyparter
miaukie
olekmatolek
kupafromdupa
photoblog
truuu
stampede
verts
Wszyscy znajomi