little magic.

Wypromuj się tutaj

Robię z myśli latawce. 

2010/01/11   

 

« następne   poprzednie »

 

No i po Finale.

 

Na zdjęciu moja mama w legendarnej Warszawie 223, przy której to Warszawie spędziłam wczoraj pół dnia.
Wiem, że złe i niedobre, lecz wczoraj w ogóle nie było czasu na fotografowanie, mam dosłownie jakieś 10 zdjęć. Z czego 3 nie mojego autorstwa.

 

Dobrze było. ^^
Nawet na Satanistyczny zespół KAT znaleźli się w mieście miłosierdzia /sic.!/ jacyś fani. Całkiem w huk.

 

Chociaż emocji się we mnie uwolniło mniej niż myślałam. A szkoda. Może to przez zmęczenie i zajęcie.
Nie wiem. Właściwie to jeszcze śpię.

 

Wielki szacun dla Kaczuchy, Emsiego, Drejfusa, Wojciecha, Arctosa i wszystkich całej reszty.
Naprawdę, podziwiam.

 

 

 

A swojego życia bardziej osobisto-intymno-uczuciowo-ten nie ogarniam.

 

13:32,
Ja się znów pakuję w kłopoty. ^.-

zapraszam !

Wypromuj się tutaj

2 komentarze
czeskalaleczka - 12/01/2010 20:05:06
pozdrów!!!
papkus  - 11/01/2010 23:36:50
ojeeeej

Najnowsze wpisy

Wpis zylia

10/02/2012 21:09:50

Wpis zylia

06/02/2012 23:40:09

Wpis zylia

04/02/2012 13:29:38

Wpis zylia

02/02/2012 20:16:39

Wpis zylia

25/01/2012 22:07:52

Wpis zylia

17/01/2012 19:06:53

Wpis zylia

16/01/2012 19:08:44

Wpis zylia

14/01/2012 1:22:07

Wszystkie wpisy