Photoblog.pl

Załóż konto

 

2013/01/09   

 

« następne   poprzednie »

Część 5

 

..W drzwiach ukazałm mi się Alex

- co ty tu robisz ? - spytałam ostro

- przyszedłem Cie przeprosić, proszę wybacz - spróbowałam zamknąć drzwi, ale nie pozwolił mi na to

- daj mi spokój ! kiedy leżałam w szpitalu, nic Cię to nie obchodziło ! jesteś pieprzonym dupkiem - było we mnie tyle złości, że on widząc to stał zdziwiony jak nigdy - wynoś się stąd nie chcę Cię więcej widzieć - krzyknęłam i tym razem bardziej stanowczo zamknęłam mu drzwi przed nosem. oparłam się tyłem do drzwi i zjechałam po nich w dół, przycisnęłam nogi do siebie i powstrzymywałam się, żeby nie wybuchnąć płaczem. Znowu dzwonek do drzwi. Pomyślałam  ' czego on jeszcze nie zrozumiał ?! ' wstałam i wkurzona otworzyłam pośpiesznie drzwi 

- wynoś się stą... - nie dokończyłam, bo zobaczyłam że tym razem w drzwiach nie stoi Alex lecz Harry - przepraszam, ja... ja myślałam, że to.. ktoś inny. wybacz -  tłumaczyłam się, było mi strasznie głupio.

- nic się nie stało, rozumiem. dobrze się czujesz ? - spytał troskliwie

- szczerze ? - rozpłakałam się, dłużej już dziś nie wytrzymałam bycia opanowaną, niewzruszoną i silna - nnnnie- wyjąkałam, a on bez słowa przytulił mnie mocno do siebie, płakałam na jego ramieniu jak mała dziewczynka...

 

* Niall *

Postanowiłem, że zrobię dziś niespodzianke Shaune. Poprosiłem dziewczynę Liama, Danielle, żeby poszła ze mną do sklepu z sukienkami i pomogła wybrać coś dla Shaune, Dan doradziła czarną koronkową sukienkę . Wróciliśmy do domu, Dan poszła już do Liama a ja zapakowałem sukienkę, zaniosłem do pokoju mojego i Shaune, obok położyłem kartkę na której napisałem ' Mam nadzieje, że Ci się spodoba. Bądź gotowa na 17:30. xxx " nie było jej w pokoju, pewnie była u Eleanor. Wyszłem z domu i pojechałem zarezerwować stolik w restauracji na 18. Pojechałem do kwiaciarni i kupiłem ogromny bukiet róż, po czym włożyłem go na tylne siedzenie samochodu. Była juz 17 więc wróciłem do domu. Kiedy już byłem na miejscu udałem się do łazienki tak żeby Shaune mnie nie zauważyła, chciałem zobaczyć się z nią dopiero o 17:30. Wziąłem prysznic i zacząłem się szykować. Kiedy byłem już gotowy poszedłem do naszego pokoju. Shaune również była gotowa, wyglądała przepięknie.

- jesteś cudowna, wyglądasz pięknie i jesteś tylko moja - powiedziałem po czym złożyłem na jej ustach delikatny pocałunek. Poszliśmy do samochodu, dojechanie do restauracji zajęło nam około 15min. w trakcie drogi Shaune pytała z jakiej to okazji tam jedziemy, na co ja się tylko uśmiechałem, a ona denerwowała się słodko, lecz po chwili wybuchała śmiechem. Shaune szła przodem a ja wziąłem róże z samochodu i poszedłem za nią. Zanim usiedliśmy do naszego stolika wręczyłem jej bukiet róż i pocałowałem

- możesz mi teraz powiedzieć z jakiej to okazji ? - uśmiechała się ciągle tak promiennie

- to za ten stres dzisiejszego dnia, nie powinienem byle gdzie zostawiać telefon przeznaczony dla fanów, przepraszam..

- dobrze już sobie wszystko wytłumaczyliśmy, jest ok - uśmiech nie schodził z jej twarzy.

 

* Shauna *

To co dziś zrobił dla mnie Niall było urocze. Może nie potrzebnie tak wybuchłam ? Mogłam najpierw wytłumaczyć to z nim, a nie uciekać do parku. No cóż, będę o tym pamiętać na przyszłość, teraz ma dla mnie znaczenie tylko to, że jest obok. Zamówiliśmy dania i ciągle rozmawialiśmy. Było cudownie, w pewnym momencie usłyszałam dźwięk swojej komórki, dostałam sms. Zastanawiało mnie kto mógłby teraz pisać..


 

kolejny rozdział. krótki, ale narazie tyle. nie ma prawie wgl komentarzy jest mi z tego powodu bardzo przykro. to najwyraźniej znaczy, że jestem beznadziejna w pisaniu..?

1 komentarz
maciekmusial  - 09/01/2013 19:55:05
genialne!

Najnowsze wpisy

Wpis zsercempisane

 

Wpis zsercempisane

 

część 3

 

Wpis zsercempisane

 

One Direction - część 1

 

Wpis zsercempisane