Znalezisko. Wśród starych banknotów mojego padre. Dla niektórych pewnie wiele warte. Dla mnie symbol tego, że nic nigdy nie kończy się całkiem.
Jestem chory. W drogach oddechowych zalegają mi jakieś syfy. Powoli dostaję kurwicy. A to wszystko już od ponad dwóch tygodni. Bo zamiast się leczyć, to nic nie robię z tym. No ale teraz zacząłem się leczyć, może do poniedziałku będzie lepiej.
Udaję, że mam talent do pisania. W ciągu dwóch miesięcy napisałem 14 stron. Staram się zawrzeć w tym coś oryginalnego. Zrobić z tego coś, co nie będzie kolejną kopią czegoś. Ale jako realista w to wątpię. Zobaczymy.
Częste spotkania z M. pomagają mi utrzymać wewnętrzny spokój. Coraz rzadziej się wkurwiam i nie wariuję tak jak jeszcze jakiś czas temu. Dziękuję Ci.
Ominie mnie świętowanie St. Patrick's Day dziś wieczorem. No cóż. Zdarza się.
===
I live to die,
That's law of the land!
05/03/2011 16:32:21
26/02/2011 23:26:14
25/02/2011 21:17:35
23/02/2011 15:09:29
10/01/2011 20:29:44
04/01/2011 14:53:34
12/12/2010 13:04:42
07/12/2010 21:48:00
Wszystkie wpisymusicinpiration
kejtowoo
kyuushi
bezsiebie
wolfeye
ina666
tita666
shaggadibbishaggi
Wszyscy znajomi