|
2012/02/01
|
||||||||||||
|
||||||||||||
Kategoria:
# sad.
|
||||||||||||
'Przestałem marzyć, jak człowiek nie marzy, umiera.' - Rysiek Riedel.
'Żyjesz, bo żyjesz, a tak naprawdę wciąż leżysz ' - Rysiek Andrzejewski.
Dwa zupełnie obce światy, ale jednak oboje idealnie opisują stan, w którym się znajduję. Jeden uzupełnia drugiego.
Unicestwienie największego marzenia. Czemu nie? Nic wielkiego. W sumie to i tak tylko okłamywanie samej siebie.
Jestem dobra? Mam predyspozycje? No chyba nie. Jakby było tak, jak mi wmawiali już dawno żyłabym innym życiem.
Odbiła się od tego dna. Trudno było wbić sobie do głowy, że koniec z tym. Że już nigdy tego nie poczuję.
Dawało mi to wielką satysfakcję. No, ale cóż. Teraz? Została pustka. Trudno, żyję dalej. Bez marzeń ?
Ostatnie tygodnie? Brakuje mi słów. Kompletny rozpierdol w głowie i sercu. Potrzebuję wyjazdu.
potrzebuję się odizolować od tego wszystkiego. Zostać tylko ze swoimi myślami. Uporządkować je.
Tak, właśnie tego teraz potrzebuję. Dwa, trzy dni bez internetu, telefonu, ludzi.
Potrzebuję się wypłakać, żeby potem mieć siłę walczyć dalej. Żałuję wielu rzeczy. Nie da się cofnąć czasu, a szkoda.
Alee z wielką nadzieją czekamy do października? tak, Kamilku ? ; *
To już ponad trzy lata, szybko minęły. Oby tak dalej ;)
Znasz mnie prawie idealnie. Jesteś przy mnie ciągle. Wiem, że mogę na Ciebie liczyć zawsze.
Nieważne czy to jest problem ze szkołą, rodzicami, chłopakiem, czy zwykłe problemy z np. wybraniem zdjęcia.
Byłeś, jesteś, będziesz. Ta świadomość daje mi wielką motywację do wszystkiego. DZIĘKUJĘ ;*
Widzę w Twoich oczach moje szczęście ; * kotku <3
Tak nagle się poznali. Tak przypadkowo. Przez przypadek porozmawiali trochę dłużej i dłużej.
Tak nagle stali się dla siebie najważniejszymi ludźmi na świecie. Zupełnie przez przypadek.